Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rumunia udostępnia swoje bazy USA. Amerykańskie lotnictwo szykuje się do operacji przeciwko Iranowi

Rumunia udostępni swoje bazy lotnicze siłom zbrojnym Stanów Zjednoczonych, biorącym udział w operacji militarnej wymierzonej w Iran. Prezydent kraju Nicusor Dan poinformował, że z rumuńskiego terytorium będą operować wyłącznie nieuzbrojone maszyny, a amerykańska misja ma charakter stricte logistyczny i obserwacyjny. Mimo burzliwej debaty w bukaresztańskim parlamencie władze kraju po raz kolejny udowadniają, że są niezwykle istotnym i lojalnym sojusznikiem Waszyngtonu na wschodniej flance NATO.

Amerykańskie lotnictwo wykorzysta udostępnioną infrastrukturę do strategicznego wsparcia swoich oddziałów operujących na Bliskim Wschodzie.

Prezydent Nicusor Dan, odnosząc się do najnowszego porozumienia, jednoznacznie uspokajał opinię publiczną, podkreślając, że stacjonujące w jego kraju amerykańskie samoloty i urządzenia będą o „obronnym” charakterze, a ich zadania skupią się na kwestiach komunikacyjnych i logistycznych.

„Mówimy tutaj o samolotach-cysternach, sprzęcie monitorującym i łączności satelitarnej (...) To sprzęt obronny, który nie przenosi amunicji” – oświadczył cytowany przez agencję Reutera rumuński prezydent. Jak dodał, obecność amerykańskich sił wpisuje się w bliską współpracę między Bukaresztem a Waszyngtonem i ma realnie wzmocnić bezpieczeństwo samej Rumunii.

Droga do zatwierdzenia tej kluczowej dla regionu decyzji nie obyła się bez politycznych spięć. Zielone światło dla działań USA w pierwszej kolejności dał CSAT – rządowy komitet zajmujący się obroną i bezpieczeństwem państwa. Następnie sprawa trafiła pod obrady parlamentu. Z relacji portalu Euronews Romania wynika, że ostatecznemu głosowaniu towarzyszyła niezwykle gorąca dyskusja, a część polityków opozycji głośno wyrażała swój sprzeciw wobec zaangażowania kraju w amerykańską operację.

Amerykańskie wojska od lat opierają swoje wschodnioeuropejskie działania m.in. na rumuńskiej infrastrukturze, co ma ogromne znaczenie z perspektywy bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej. Jak przypomina rumuńska edycja tygodnika „Newsweek”, strategiczna baza lotnicza w porcie lotniczym Konstanca już w przeszłości była z powodzeniem wykorzystywana przez siły zbrojne USA jako wsparcie przy trudnych misjach związanych z konfliktami w Iraku oraz Afganistanie.

Warto przy tym zaznaczyć, że jesienią 2025 roku Amerykanie wycofali około tysiąca swoich wojskowych z bazy w porcie lotniczym, położonym pod Konstancą nad Morzem Czarnym. Do tamtego momentu w Rumunii stacjonowało łącznie około dwóch tysięcy żołnierzy USA. Niezwykle istotny – zwłaszcza z polskiego punktu widzenia – pozostaje fakt, że Stany Zjednoczone od dekady bez przerw użytkują bazę w rumuńskiej gminie Deveselu na południu kraju. To właśnie tam znajduje się kluczowy element amerykańskiego systemu tarczy antyrakietowej, którego bliźniacza i strategicznie ważna instalacja funkcjonuje w polskim Redzikowie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej