– Wszystkie informacje o tym, co dzieje się w innych krajach, w tym sąsiadujących z Rosją, wskazują na jej agresywne działania – powiedział Orpo w poniedziałek podczas corocznego zjazdu fińskich ambasadorów i szefów placówek dyplomatycznych.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Premier Finlandii nawiązał przy tym do ostatnich wydarzeń wskazujących na uderzenia w zakłady produkcji uzbrojenia, w których produkuje się amunicję oraz bezzałogowce dla Ukrainy.
W Estonii w Tallinnie w nocy z piątku na sobotę doszło do podpalenia siedziby firmy produkującej bezzałogowe pojazdy i autonomiczne systemy dla wojsk lądowych. W sprawie trzy osoby podejrzane zostały zatrzymane na Łotwie. Estoński premier Kristen Michal nie wykluczył wersji, że za podpaleniem stała Rosja.
W Bułgarii zaś eksplodował cały skład amunicji. Podobnie we Włoszech wybuchł pożar w zakładach produkcji amunicji. Z kolei w Niemczech dron z ładunkiem wybuchowym został użyty do zniszczenia samolotu transportowego.
– Dlatego w Finlandii musimy potraktować taki rozwój sytuacji bardzo poważnie
– stwierdził szef fińskiego rządu.
Według dziennika „Iltalehti” fiński rząd otrzymał zaktualizowane oceny zagrożeń od organów bezpieczeństwa i kontrwywiadowczych a także wywiadu wojskowego wskazujących na większe prawdopodobieństwo ataków sabotażowych przeprowadzanych w Finlandii przez rosyjskie służby. Celem Rosji – napisała gazeta – może być próba wysadzenia fabryki amunicji lub broni, także na terytorium Finlandii.