Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Potężne uderzenie USA na Iran. Zaatakowano 80 celów w odwecie za ostrzał w cieśninie Ormuz

Siły USA przeprowadziły nocą z wtorku na środę nową rundę uderzeń na Iran, atakując ponad 80 celów przy użyciu precyzyjnej amunicji - podało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Podkreślono, że była to odpowiedź na irańskie ataki na statki handlowe przepływające przez cieśninę Ormuz. Irańskie media poinformowały o eksplozjach na południu kraju - w Bandar Abbas i Sirik - oraz na wyspie Keszm. - Uważam, że absolutnie kluczowe jest, aby Stany Zjednoczone zareagowały stanowczo - mówił szef NATO, Mark Rutte. Iran odpowiedział atakami na Bahrajn i Kuwejt.

Amerykańskie siły uderzyły w irańskie systemy obrony powietrznej, sieci dowodzenia i kontroli, przybrzeżne stacje radarowe, zdolności w zakresie pocisków przeciwokrętowych, a także w ponad 60 małych łodzi należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), znajdujących się w cieśninie i w jej pobliżu - poinformowano w komunikacie dowództwa. Uderzenia już zakończono.

Jak dodano, celem tych działań było „ograniczenie zdolności Iranu do dalszego atakowania międzynarodowego handlu morskiego” prowadzonego przez Ormuz.

CENTCOM zaznaczył, że Iran w ostatnim czasie zaatakował trzy statki handlowe przepływające przez cieśninę. Iran oficjalnie nie przyznał się do winy, lecz wcześniej irańskie władze wielokrotnie groziły statkom, które przepływały przez Ormuz korytarzem innym, niż wyznaczony przez roszczący sobie prawa do kontroli ruchu Teheran. Wszystkie zaatakowane statki płynęły trasą południową wzdłuż wybrzeża Omanu, szlakiem zabezpieczonym przez Stany Zjednoczone.

„Nieuzasadniona agresja ze strony irańskich sił stanowi wyraźne i niebezpieczne naruszenie zawieszenia broni oraz podważa swobodę żeglugi”

- napisało w komunikacie dowództwo.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

„Siły CENTCOM pozostają w gotowości i są przygotowane do pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności w przypadku, gdy porozumienie nie będzie przestrzegane lub realizowane” - zapowiedziano.

Irańskie media poinformowały o eksplozjach na południu kraju - w Bandar Abbas i Sirik - oraz na wyspie Keszm. W porcie Sirik znajduje się baza morska Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według stacji IRIB kilka osób zostało rannych od odłamków, pochodzących z „wrogiego pocisku”, który uderzył w nabrzeże komercyjne portu Sirik.

Potężne uderzenie USA

Amerykańskie ataki na Iran były od czterech do pięciu razy większe pod względem skali i siły rażenia od poprzednich uderzeń, przeprowadzonych po zawarciu wstępnego porozumienia przez USA i Iran - przekazał gazecie „Wall Street Journal” wysoki rangą przedstawiciel władz USA. Dodał, że uderzenia mają wysłać silny sygnał Teheranowi i zadeklarował, że USA wciąż uznają zawieszenie broni za obowiązujące.

Prezydent USA Donald Trump zatwierdził plan uderzenia na Iran i wydał rozkaz jego przeprowadzenia we wtorek podczas wizyty w Turcji, gdzie odbywa się szczyt NATO - poinformował serwis Axios, powołując się na źródło w amerykańskich władzach.

Trump miał odbyć w Ankarze naradę z sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem, sekretarzem stanu Marco Rubio oraz ministrem finansów Scottem Bessentem, którzy przylecieli z nim do Turcji na pokładzie Air Force One. Do spotkania dołączył też m.in. przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine.

Iran ostrzegł z kolei w środę nad ranem, że jego odpowiedź na amerykańskie uderzenia będzie „miażdżąca”. Dowództwo podkreśliło, że Teheran że „pod żadnym pozorem nie pozwoli na ingerencję” w zarządzanie cieśniną Ormuz. Dodano również, że „jedynym bezpiecznym szlakiem” dla statków przepływających przez Ormuz są trasy wyznaczone przez Iran - relacjonuje CNN.

Według przedstawiciela władz USA Iran wystrzelił w nocy drony w kierunku Bahrajnu - przekazał Axios.

Stacji CNN podała, że niektórzy sojusznicy w regionie wysyłają wiadomości do USA i Iranu, próbując zapobiec dalszej eskalacji działań zbrojnych oraz utrzymać zawieszenie broni.

Do ataków na cele w Iranie doszło wkrótce po ogłoszeniu przez amerykański resort finansów cofnięcia licencji, zawieszającej sankcje na sprzedaż irańskiej ropy naftowej. Tymczasowe zwolnienie z sankcji było jednym z elementów wstępnego porozumienia Iranu i USA o zawieszeniu broni. Iran potępił tę decyzję i oświadczył, że narusza ona memorandum dotyczące zakończenia wojny.

Iran odpowiedział

Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała w środę nad ranem, że w odpowiedzi na ostatnią falę amerykańskich nalotów zaatakowała bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie. W obu państwach uruchomiono alarmy lotnicze. To jedna z najpoważniejszych eskalacji od czasu zawarcia kruchego rozejmu między USA a Iranem.

Wojska irańskie zaatakowały 85 „strategicznych amerykańskich obiektów wojskowych”, w tym zlokalizowaną w Bahrajnie bazę V Floty USA i wykorzystywane przez siły amerykańskie lotnisko w Kuwejcie - przekazała Gwardia Rewolucyjna w oświadczeniu w państwowych mediach. Dodano, że Irańczycy zestrzelili m.in. amerykańskiego drona MQ-9.

Wojsko Kuwejtu poinformowało, że odpiera atak wrogich rakiet i dronów. W Bahrajnie słychać było syreny alarmowe, a później eksplozje - relacjonowała AFP.

Rutte: To było konieczne

Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte został zapytany podczas porannej konferencji prasowej o reakcję na atak USA na Iran.

- Cóż, myślę, że było to absolutnie konieczne. Bo mamy zawieszenie broni, a Iran je łamie. Widzimy, co się stało wczoraj, kiedy zaatakowano statki. Uważam, że absolutnie kluczowe jest, aby Stany Zjednoczone zareagowały stanowczo

- odparł.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat