Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Norwegia stanęła. Strajk kontrolerów paraliżuje lotniska

Największe norwerskie lotnisko Oslo Gardermoen zostało w niedzielę rano zamknięte na pięć godzin. Powodem jest strajk kontrolerów ruchu lotniczego. Odwołano już dziesiątki połączeń, w tym rejsy do Krakowa, a przewoźnicy ostrzegają przed kolejnymi opóźnieniami.

Autor:

Oslo Gardermoen nie obsługiwało ruchu lotniczego od godz. 6.30 do 11.30. Operator norweskich lotnisk Avinor zapowiedział, że samo ponowne otwarcie portu nie oznacza szybkiego powrotu do normalności. Pasażerowie muszą liczyć się z kolejnymi odwołaniami i opóźnieniami.

Problemy nie ograniczają się zresztą do stolicy. Według Avinoru w niedzielę w całej Norwegii odwołanych ma zostać co najmniej 150 lotów. Skutki strajku mogą być odczuwalne w wielu miejscach kraju aż do końca dnia.

Odwołane rejsy m.in. do Krakowa

Na zakłóceniach ucierpiały również połączenia między Norwegią a Polską. Linie Norwegian odwołały 72 niedzielne rejsy, wśród nich połączenia do Krakowa.

Problemy dotknęły także pasażerów korzystających z usług SAS. Przewoźnik usunął z rozkładu wiele połączeń zaplanowanych na przedpołudnie.

Podróżni spali na lotnisku

Strajk kontrolerów rozpoczął się w piątek i szybko zaczął wpływać na funkcjonowanie norweskich portów lotniczych. W sobotę wieczorem protest doprowadził do czasowego zamknięcia dla regularnego ruchu przestrzeni powietrznej nad zachodnią częścią kraju.

Szczególnie trudna sytuacja panowała w Bergen. Kilkuset pasażerów musiało spędzić noc na lotnisku, ponieważ w pobliskich hotelach zabrakło wolnych miejsc. Avinor wspólnie z Czerwonym Krzyżem zapewniał podróżnym podstawową pomoc – rozdawano łóżka polowe, koce oraz wodę.

Poszło o płace i warunki pracy

Źródłem konfliktu są przede wszystkim kwestie dotyczące wynagrodzeń i warunków zatrudnienia kontrolerów ruchu lotniczego. Strajkujący nie zaakceptowali propozycji pracodawcy, która zakładała średnią podwyżkę w wysokości około 62 tys. koron rocznie, czyli mniej więcej 24 tys. zł.

Na razie nie ma porozumienia, a protest ma być rozszerzany.

Od wtorku problemy mogą być jeszcze większe

Według zapowiedzi w poniedziałek sytuacja na lotniskach w Oslo i Bergen powinna stopniowo się poprawiać. Nie oznacza to jednak końca utrudnień – konsekwencje niedzielnego paraliżu mogą być odczuwalne jeszcze przez jakiś czas.

Od wtorku kontrolerzy planują rozszerzenie strajku. Wówczas zakłócenia mają objąć również lotniska w środkowej i północnej części Norwegii. Dla podróżnych oznacza to ryzyko kolejnych odwołanych lotów i zmian w rozkładach.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat