W czwartek w wielu regionach Niemiec mogą wystąpić poważne utrudnienia w komunikacji miejskiej. W Bawarii, Kraju Saary, Brandenburgii, Nadrenii Północnej-Westfalii oraz w Hamburgu zapowiedziano wstrzymanie kursów autobusów, tramwajów i metra. Niewykluczone, że do protestu dołączą także Hesja i Brema – decyzje w tych landach mają zapaść w najbliższych dniach.
W Nadrenii Północnej-Westfalii, najludniejszym kraju związkowym RFN, akcja protestacyjna rozpocznie się wcześniej – pierwsze strajki zaplanowano już na wtorek, a kolejne mają odbyć się w czwartek w większości regionów.
Będzie to trzecia ogólnokrajowa akcja ostrzegawcza w trakcie trwających negocjacji płacowych prowadzonych przez związek Verdi równolegle we wszystkich 16 krajach związkowych. W dwóch z nich – Badenii-Wirtembergii oraz Szlezwiku-Holsztynie – udało się już osiągnąć porozumienie.
Protest nie obejmie Dolnej Saksonii, gdzie do końca marca obowiązuje zakaz organizowania strajków.
Miesiąc temu też odbył się protest
Poprzednia akcja protestacyjna z 27 i 28 lutego doprowadziła do paraliżu komunikacji miejskiej w niemal całych Niemczech. Wcześniejszy strajk, przeprowadzony 2 lutego, również spowodował poważne utrudnienia dla pasażerów.
Związkowcy domagają się m.in. skrócenia tygodniowego czasu pracy – także w systemie zmianowym – dłuższych okresów odpoczynku oraz wyższych dodatków za pracę w nocy i w weekendy.