Według prezydenta mimo wcześniej wyrażanych w tym roku nadziei, nie należy stawiać sobie zbyt wygórowanych oczekiwań co do negocjacji mających na celu zakończenie rosyjskiej wojny na Ukrainie.
- USA muszą być wciąż w to zaangażowane. Bardzo trudno sobie wyobrazić, aby udało się doprowadzić do rozwiązanie problemu bez udziału Amerykanów - stwierdził Stubb w wywiadzie dla pisma „Maaseudun Tulevaisuus".
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Na początku czerwca Stubb zakładał, że Europa powinna nawiązać „jakiś kontakt” z Rosją w ciągu „najbliższych dwóch miesięcy”. Teraz ocenił, że sytuacja uległa zmianie i obecnie jesteśmy świadkami stosowania presji i pewnego rodzaju eskalacji w konflikcie.
Stubb wciąż uważa jednak, że w pewnym momencie należałoby rozpocząć rozmowy z Rosjanami. - Jeśli nie z szerszym mandatem, to w skoordynowany sposób dwustronny lub trójstronny, ale wśród liderów europejskich nie ma konsensusu co do tego, jak to zrobić na szczeblu politycznym - podsumował.
Stubb uczestniczył w szczycie NATO, który odbył się w Ankarze w ubiegłym tygodniu oraz w poniedziałkowym spotkaniu „koalicji chętnych” w Paryżu.