Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Największy pożar w historii kraju! Ogień strawił 3 tys. hektarów

Belgia mierzy się z największym pożarem, jaki odnotowano w historii kraju. Ogień strawił już około 3 tys. hektarów rezerwatu Hautes Fagnes na wschodzie Belgii. Z żywiołem od kilku dni walczą strażacy z całego kraju, a do pomocy ruszyły także służby z innych państw. Sytuacja jest na tyle poważna, że król Filip przerwał wakacje i pojechał na miejsce.

Autor:

Pożar wybuchł w piątek po południu na rozległych torfowiskach Hautes Fagnes. Teren jest wyjątkowo trudny do prowadzenia akcji gaśniczej, a długotrwała susza sprawiła, że ogień miał doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się. Strażakom dodatkowo utrudniał pracę wiatr, który zmieniał kierunek.

W poniedziałek rano ogień nadal się tlił. W nocy z niedzieli na poniedziałek w regionie pojawił się deszcz, jednak nie wystarczył, by zakończyć akcję. Służby pozostały na miejscu i nadal pilnują, by płomienie nie pojawiły się ponownie.

Do walki z żywiołem skierowano strażaków z różnych części Belgii. Kraj uruchomił także unijny mechanizm ochrony ludności. Wsparcie zapewniły Holandia, Czechy i Szwecja.

Król przerwał wakacje

Skala pożaru sprawiła, że na miejsce udał się król Belgów Filip. Władca przerwał wakacyjny wypoczynek, by spotkać się ze strażakami i innymi służbami uczestniczącymi w akcji.

Filip chce również zobaczyć zniszczenia w Hautes Fagnes. Rezerwat jest największym tego typu obszarem przyrodniczym w Belgii, a straty spowodowane przez ogień są ogromne.

Spłonęło dwa razy więcej niż w 2011 roku

Według dotychczasowych szacunków ogień objął około 3 tys. hektarów. To znacznie więcej niż podczas pożaru z 2011 roku, który do tej pory uznawano za największy w historii Belgii. Wówczas spłonęło około 1,4 tys. hektarów.

Żywioł zmusił również mieszkańców okolicznych miejscowości do opuszczenia domów. Ewakuowano dwie belgijskie wsie – Sourbrodt i Buetgenbach. Łącznie swoje domy musiało opuścić około 600 osób. Strażakom udało się ochronić zabudowania przed ogniem, jednak mieszkańcy jeszcze przez pewien czas nie mogli wrócić.

Sytuacja stała się na tyle poważna, że w niedzielę wieczorem ewakuowano również mieszkańców miejscowości po niemieckiej stronie granicy. Z powodu silnego wiatru ogień kierował się w stronę Monschau.

Belgia zmaga się z suszą i upałami

Skala pożaru jest szczególnie zaskakująca w kraju, który zwykle kojarzy się z deszczową i pochmurną pogodą. Tego lata Belgia mierzy się jednak z falą upałów i poważną suszą.

Poziom wody w rzekach i kanałach spadł do bardzo niskich wartości. Pod koniec lipca władze regionu stołecznego Brukseli apelowały do mieszkańców o oszczędne korzystanie z wody.

– Nigdy nie wyobrażałem sobie, że Belgia może zostać dotknięta pożarem na taką skalę

– powiedział Reutersowi Karim Bouarfa, dowódca jednej z jednostek straży pożarnej.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat