Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Na profilu Miedwiediewa mocarstwowe plany Kremla? „Gruzja nie istniała, a Kazachstan to sztuczne państwo”

Były prezydent i premier Federacji Rosyjskiej, Dmitrij Miedwiediew, znany jest z ostrej retoryki, wycelowanej w Ukrainę oraz NATO i sojuszników Paktu. Niedawno, na jego profilu w mediach społecznościowych pojawił się obszerny wpis, w którym sugerowano, że po Ukrainie, Rosja może sięgnąć po Gruzję i Kazachstan. Post zniknął z osi czasu, a w mediach pojawiło się tłumaczenie, że Miedwiediew padł ofiarą hakerów.

Autor:

Na naszych stronach wielokrotnie opisywaliśmy agresywną retorykę Dmtirija Miedwiediewa, który za pośrednictwem mediów społecznościowych dzieli się ostrymi, propagandowymi wpisami, uderzającymi w Ukrainę, Polskę, Stany Zjednoczone i inne kraje NATO lub po prostu niechętne Rosji. Tym razem, na profilu byłego premiera, a obecnie wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, w serwisie VK pojawił się obszerny wpis, w którym snuto imperialne wizje "wielkiej Rosji".

We wpisie przedstawiono odrodzenie "wielkiego Związku Sowieckiego". "I dla tego [celu] nie będziemy żałować ani sił, ani środków" - dodano.

"Po oswodzeniu Kijowa i wszystkich terytoriów Małorosji od band nacjonalistów, głoszących wymyśloną przez nich ukraińskość, Ruś znowu będzie jedna, potężna i niezwyciężona, jak tysiąc lat temu, w czasach Rusi Kijowskiej"

- czytamy we wpisie. Małorosja to termin historyczny, obecnie wykorzystywany przez propagandę, do nazwania ziem obecnej zachodniej i centralnej Ukrainy.

Nastepnie padają słowa o "pochodzie dla przywrócenia granic ojczyzny, które, jak wiadomo, nigdzie się nie kończą".

We wpisie na profilu Miedwiediewa podana w wątpliwość zostaje państwowość Gruzji, a także Kazachstanu, który nazwany zostaje "sztucznym państwem" i któremu zarzuca się działania, "które można kwalifikować jako ludobójstwo Rosjan".

"I my nie zamierzamy na to przymykać oczu. Dopóki tu nie przyjdą Rosjanie, porządku nie będzie"

- czytamy na końcu wpisu.

Post ten zniknął z osi czasu Dmitrija Miedwiediewa. Po kilku godzinach media rosyjskie podały, że konto byłego prezydenta padło ofiara hakerów, a wpis "został opublikowany przez użytkownika zewnętrznego". 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane