Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Miedwiediew znowu grozi. "Jeśli to zrobią, będzie to dla nich wszystkich dzień ostateczny"

Dmitrij Miedwiediew, były premier i prezydent Rosji, po próbie samobójczej miał odstawić alkohol i regularnie stawiać się na wizyty u psychiatry. Tymczasem znów wrócił do tego, co z powodzeniem robił wcześniej - wygłaszania gróźb i straszenia. Tym razem stwierdził, że szkodliwe dla Ukrainy i Zachodu będzie nieuznanie rosyjskości Krymu.

Autor:

Ukraińskie media donosiły pod koniec czerwca, że Dmitrij Miedwiediew, obecny wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, miał podjąć próbę samobójczą.

Zostawił nawet list, w którym twierdził, że "miał dość bycia kukłą Kremla". Od śmierci miał byłego prezydenta uratować ochroniarz. Według medialnych doniesień, po tej próbie Miedwiediew miał odstawić alkohol i regularnie bywać na wizytach u psychiatry. Tymczasem - z regularnych aktywności - pozostały groźby i agresywna retoryka pod adresem Ukrainy i państw ją wspierających.

Agencja Interfaks odnotowuje, że podczas spotkania z weteranami II wojny światowej w Wołgogradzie Miedwiediew mówił o "krwawych klaunach", którzy "próbują nam zagrozić, mam na myśli ataki na Krym i tak dalej".

- W związku z tym chcę powiedzieć, że oczywiście absolutnie rozumieją oni następstwa takich zapowiedzi, a konsekwencje są oczywiste, że jeśli coś takiego się stanie, dla nich wszystkich nastąpi "dzień ostateczny", bardzo szybki i ciężki, który ukryć będzie bardzo trudno

- groził były prezydent Rosji.

Stwierdził, że nieuznawanie Krymu za rosyjski jest dla Rosji "zagrożeniem systemowym".

Na wypowiedź byłego premiera Federacji Rosyjskiej zareagował na Twitterze Mychajło Podoljak, doradca prezydenta Ukrainy.

- Obraz współczesnej Rosji - Dmitrij Miedwiediew - który grozi komuś "Dniem Ostatecznym". Mały człowieczek zapomniany przez historię, który próbuje wyglądać poważnie i strasznie, ale w rzeczywistości wzbudza tylko litość. "Jeszcze troszkę i pokaże wam wszystkim!" Co pokażesz? Zabójstwo jeszcze jednego dziecka? - napisał Podoljak.

Ze strony ukraińskiej od pewnego czasu pojawiają się sugestie wykorzystania systemów rakietowych HIMARS do zniszczenia Mostu Kerczeńskiego, łączącego Krym z Rosją, co miałoby strategiczne znaczenia dla losów wojny. 

- Taktycznie jest konieczne zniszczenie tego mostu. To jest transfer rezerw, siły wojskowej, sprzętu, broni. To konieczność taktyczna

- mówił kilka dni temu ukraiński generał Dmitrij Marczenko.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane