Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Marynarka USA już niedługo w cieśninie Ormuz. Teheran: Przejście jest zamknięte dla Ameryki i jej sojuszników

Minister energii USA Chris Wright zapowiedział, że amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz „najwcześniej jak będzie to możliwe”. Tymczasem dzisiaj Iran poinformował o ataku na amerykański tankowiec. Strażnicy Rewolucji przekazali, że Ormuz jest zamknięty "jedynie dla statków z USA, Izraela, Europy i ich zachodnich sojuszników". Kraje na całym świecie zapowiadają reakcje na kryzys paliwowy - zakazują eksportu i odblokowują rezerwy.

- Gdy nadejdzie odpowiedni czas, a będzie to już niedługo, wykorzystamy amerykańską marynarkę wojenną do eskortowania statków przez cieśninę Ormuz - zapewnił minister. Zaznaczył, że obecnie żegluga przez cieśninę, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim, została wstrzymana.

- Będziemy to robić najwcześniej jak to możliwe. Obecnie nasza marynarka wojenna i oczywiście nasze wojsko jest skoncentrowane na innych rzeczach, czyli na rozbrojeniu irańskiego reżimu

- podkreślił Wright.

Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne siły amerykańskiej marynarki wojennej będą eskortować tankowce przez cieśninę Ormuz. Powiadomił też o udostępnieniu amerykańskiego ubezpieczenia wszystkim przewoźnikom działającym w cieśninie.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w środę, że amerykańskie siły zaatakowały albo zatopiły ponad 20 irańskich okrętów.

- Dzisiaj nie ma już ani jednego okrętu irańskiego w Zatoce Perskiej, cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej - oświadczył admirał Brad Cooper, dowódca CENTCOM.

Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie cieśniny Ormuz i zagroziła, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten szlak. Według ONZ blokada uwięziła ok. 20 tys. marynarzy. Przez cieśninę Ormuz przechodzi ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.

Iran: Blokujemy statki USA i ich sojuszników

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował dzisiaj rano o ataku na amerykański tankowiec w północnej części Zatoki Perskiej. W komunikacie tej formacji powiadomiono, że jednostka stanęła w ogniu.

Oświadczenie wyemitowane przez irańską telewizję publiczną nie zawierało wielu szczegółów dotyczących rzekomego ataku - przyznała agencja Associated Press (AP).

Według AP incydent ten może mieć bezpośredni związek z porannym atakiem u wybrzeży Kuwejtu. Według brytyjskiej instytucji United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO), na którą powołała się agencja, to właśnie tam doszło do uderzenia na tankowiec.

 Co więcej, Strażnicy Rewolucji wskazali, że cieśnina Ormuz "jest zamknięta jedynie dla statków z USA, Izraela, Europy i ich zachodnich sojuszników".

"Wcześniej mówiliśmy, że w czasie wojny, na podstawie praw i rezolucji, Republika Islamska Iranu będzie miała prawo kontrolować przejście przez Cieśninę Ormuz"

- przekazali.

Ropa zwyżkuje, a kraje wstrzymują eksport

Jednocześnie ceny ropy wciąż zwyżkują. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 77,42 USD, wyżej o 3,70 proc. Brent na ICE na V jest wyceniana po 84,08 USD za baryłkę, w górę o 3,29 proc.

"Jeśli zobaczymy kolejny udany atak na tankowiec z ropą lub infrastrukturę, albo długotrwałe zakłócenia w dostawach ropy, ceny surowca mogą gwałtownie wzrosnąć"

- ostrzegła Priyanka Sachdeva, starsza analityczka DM Phillip Nova Pte.

Rząd Chin tymczasem nakazał największym rafineriom w kraju zawieszenie eksportu oleju napędowego i benzyny w reakcji na trudności z pozyskaniem ropy z Bliskiego Wschodu - jednego z największych regionów wydobycia ropy na świecie. Źródła podały, że urzędnicy Narodowej Komisji Rozwoju i Reform, głównego chińskiego planisty gospodarczego, spotkali się z dyrektorami rafinerii w sprawie tymczasowego zawieszenia dostaw produktów naftowych na eksport. Chińskie rafinerie mają nie podpisywać nowych umów na dostawy paliw na eksport i negocjować anulowanie już uzgodnionych porozumień.

Również główny przetwórca paliw w Indiach - Mangalore Refinery and Petrochemicals Ltd. (MRPL), poinformował swoich klientów o zawieszeniu eksportu produktów naftowych ze względu na zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie, który zakłóca dostawy ropy z Zatoki Perskiej. MRPL, który eksportuje olej napędowy, benzynę i paliwo lotnicze, posiada obecnie zapasy ropy naftowej wystarczające na ok. dwa tygodnie działalności.

W Japonii rafinerie zwróciły się do władz o uwolnienie ropy ze strategicznych rezerw tego surowca. Przetwórcy ropy w Japonii prowadzą rozmowy z rządem w celu uzyskania dostępu do japońskich zapasów ropy naftowej, a także do ropy przechowywanej w zbiornikach dzierżawionych krajom wydobywającym ten surowiec - podają źródła. Japonia pozyskuje 90 proc. ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, co uczyniło ją bardzo podatną na zamknięcie Cieśniny Ormuz. Z danych Ministerstwa Handlu Japonii wynika, że pod koniec 2025 r. Japonia dysponowała zapasami ropy wystarczającymi na 254 dni. W ich skład wchodzą krajowe zapasy wystarczające na 146 dni oraz zapasy ropy sektora prywatnego - te wystarczą na 101 dni.

Źródło: niezalezna.pl, PAP, CNN

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane