Burnham zapowiedział po wyborze, że Zjednoczone Królestwo czekają największe zmiany od czterdziestu lat. - Musimy przyznać, że to pokolenie polityków, ze mną włącznie, nie potrafiło zakwestionować kultury politycznej i modelu gospodarczego, które po prostu nie służą wystarczająco dobrze zwykłym ludziom - mówił.
Nowy szef Partii Pracy podkreślił, że rząd będzie chciał „odzyskać kontrolę” nad „podstawowymi rzeczami”, takimi jak mieszkalnictwo, transport publiczny, rynek energii czy dostarczanie wody. - Jeśli nie mamy wystarczającej kontrhttps://niezalezna.pl/swiat/polityczne-trzesienie-ziemi-w-wielkiej-brytanii-starmer-zapowiedzial-rezygnacje-ze-stanowiska/573303urzystów.
Burnham wyraził przekonanie, że Partia Pracy nie powinna się wstydzić swojej tożsamości. - Nie będziemy próbowali być bardziej zieloni od Zielonych ani przelicytowywać Reform UK. Nie będziemy też powtarzać tego, co robiliśmy w przeszłości i przebierać się za bardzo w ubrania Torysów - deklarował. - Zwyciężamy będąc sobą - podkreślił.
Zostanie premierem w poniedziałek
W poniedziałek - według planów - Burnham ma pojechać do Pałacu Buckingham na rozmowę z królem Karolem III i stać się 59. premierem Zjednoczonego Królestwa; siódmym od 2016 roku. Tego samego dnia, po przemówieniu na Downing Street, Burnham zacznie kompletować skład swojego rządu.
Przed nowym leaderem laburzystów stoi wiele wyzwań: od słabych wyników sondażowych Partii Pracy, przez pogrążoną w stagnacji brytyjską gospodarkę i problemy ze znalezieniem pieniędzy na modernizację armii, kryzys w sektorze opieki nad osobami starszymi, deficyt mieszkań w Anglii, po zagrożenie ze strony prawicowej partii Reform UK Nigela Farage'a.
Brytyjskie media podkreślają, że wiele pozostaje niewiadomą, bo w ostatnich tygodniach Andy Burnham unikał rozmów z dziennikarzami.
Kim jest Burnham?
56-letni Burnham to były burmistrz Wielkiego Manchesteru, minister zdrowia i minister kultury. Popularność zdobył zarządzając aglomeracją manchesterską. Media nadały mu wtedy przydomek „Król północy”.
Odchodzący szef rządu, Keir Starmer, został premierem 5 lipca 2024 roku jako pierwszy polityk lewicy od 2010 roku. Odejście ze stanowiska – w wyniku słabych wyników sondażowych i niezadowolenia swojej partii - zapowiedział 22 czerwca.
Trzy dni wcześniej Andy Burnham wywalczył mandat do Izby Gmin w wyborach uzupełniających w Makerfield. Tym samym spełnił wymóg regulaminu Partii Pracy, która od bycia posłem uzależnia możliwość ubiegania się o stanowisko lidera ugrupowania. Burnham chciał już szefować ugrupowaniu dwa razy: w 2010 i 2015 roku. Wtedy wyścig wygrali jednak odpowiednio: Ed Miliband i Jeremy Corbyn.