Rząd w tajemnicy przygotowuje przyjęcie masowej fali migrantów » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Jak trwoga, to do Merkel. Interwencyjne wystąpienie kanclerz wywołało buczenie w Bundestagu

Słabość kandydata niemieckiej chadecji na kanclerza i wizja tego, że CDU/CSU nie znajdzie się przy sterach władzy w nowym rozdaniu zmusiły do interwencji Angelę Merkel. W Bundestagu ustępująca szefowa rządu ostrzegała przed lewicowym sojuszem i twierdziła, że chadecki gabinet z Laschetem na czele to najlepsza opcja dla Niemiec.

Fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Do wyborów do niemieckiego Bundestagu zostało już niespełna trzy tygodnie, a w fatalnej sytuacji - jak pokazują sondaże - jest rządząca od kilkunastu lat za zachodnią granicą chadecja. Jak wynika z opublikowanego dzisiaj sondażu przeprowadzonego przez instytut Forsa CDU/CSU może liczyć na poparcie 19 proc. ankietowanych, co jest rekordowo niskim wynikiem chadeków w historii badania. 

Nie jest to dobra wróżba dla kandydata na kanclerza z ramienia CDU/CSU - Armina Lascheta, który "namaszczony" został jako następca ustępującej z fotela szefowej rząd federalnego Angeli Merkel.

Gdyby wybory odbyły się bowiem dzisiaj, na najwyższe poparcie liczyć mogliby socjaldemokraci z SPD (25 proc.), na drugim miejscu uplasowała by się chadecja, a na trzecim - Zieloni z poparciem na poziomie 17 proc. Jak zaznaczają analitycy, SPD w ostatnim tygodniach jest na wznoszącej, w przeciwieństwie do CDU/CSU, których poparcie z tygodnia na tydzień maleje.

Dodatkowo, w sondażu dotyczącym obsady fotela kanclerza, kandydat SPD - Olaf Scholz - dystansuje o ponad 20 punktów Lascheta (którego na czele rządu widzi tylko 9 proc. badanych).

Na pomoc Laschetowi i CDU ruszyła sama Angela Merkel.

We wtorek w Bundestagu ustępująca kanclerz grzmiała, kreślając wizję możliwego sojuszu SPD, Zielonych i "niewykluczone, że także postkomunistycznej Lewicy". Przekonywała, że rząd chadecji z Laschetem na czele to najlepsza opcja dla Niemiec i źródło stabilizacji oraz zaufania.

Wystąpienie "interwencyjne" Merkel spotkało się z buczeniem i okrzykami ze strony lewicy.

- Mój Boże, co za zamieszanie. Jestem deputowaną do Bundestagu od ponad 30 lat i gdzie powinniśmy omawiać takie kwestie, jak nie tutaj? - pytała Merkel.

Wybory do Bundestagu odbędą się 26 września.

 



Źródło: dw.com, theguardian.com, pap

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Michał Dzierżak
Wczytuję ocenę...
Wideo