Rafineria w Hajfie jest największym zakładem przetwórstwa ropy w Izraelu. W czwartek armia poinformowała, że na obiekt spadły odłamki po irańskim ataku rakietowym. Minister energii Eli Kohen zapewnił, że irański nalot „nie spowodował znacznych strat w infrastrukturze”.
#BREAKING: During the latest Iranian ballistic missile salvo a direct impact occurred at an oil refinery in #Haifa, Israel. Smoke can be seen rising from the site. This is a massive escalation in the war.
— Aditya Raj Kaul (@AdityaRajKaul) March 19, 2026
Bazan’s Haifa refinery is Israel’s largest refinery and a critical energy… pic.twitter.com/ROXI5XoN6O
Uszkodzona została „zewnętrzna infrastruktura należąca do innego przedsiębiorstwa i położona poza terenem samej rafinerii, która jest jednak kluczowa dla działania zakładu” - przekazano w piątkowym komunikacie dla giełdy w Tel Awiwie.
Zaznaczono, że szkody zostaną naprawione w ciągu kilku dni.
W uderzeniu na rafinerię nie było ofiar.
Iran od 28 lutego prowadzi naloty na Izrael i państwa Zatoki Perskiej w odpowiedzi na rozpoczęte tego dnia ataki USA i Izraela.
Rafineria w Hajfie była już celem irańskich ataków w czasie poprzedniej wojny między tymi państwami w czerwcu 2025 r. W teren zakładu uderzyła irańska rakieta balistyczna. Zginęły trzy osoby. Rafineria na kilka dni wstrzymała produkcję.