Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Iran grozi atakiem na amerykańskie uniwersytety

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroził w nocy z soboty na niedzielę, że zaatakuje amerykańskie uniwersytety na Bliskim Wschodzie w odwecie za zniszczenia na dwóch irańskich uczelniach w wyniku amerykańsko-izraelskich bombardowań. Tymczasem wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti potwierdzili w sobotę wieczorem, że przeprowadzili kolejny atak rakietowy na Izrael

„Jeśli rząd USA chce powstrzymać odwet wymierzony w uniwersytety w regionie (...) musi potępić bombardowanie uniwersytetów (w Iranie) w oficjalnym komunikacie przed południem w poniedziałek 30 marca”

– napisano w oświadczeniu IRGC, który przekazały irańskie media.

Rzecznik Huti Jahja Sari oświadczył z kolei, że grupa przeprowadziła „zmasowany ostrzał rakietami manewrującymi i dronami” wymierzony w „kilka kluczowych obiektów wojskowych” Izraela, który zbiegł się w czasie z ostrzałami ze strony Iranu i działającego w Libanie Hezbollahu.

Rzecznik dodał, że Huti będą dalej przeprowadzać ostrzały, dopóki „wróg nie zaprzestanie ataków i agresji”. Wcześniej rebelianci twierdzili, że ich atak jest odpowiedzią na działania izraelskiej armii przeciw Iranowi, Libanowi, Irakowi i terytoriom palestyńskim.

Siły zbrojne Izraela informowały w sobotę o przechwyceniu pocisku manewrującego wystrzelonego przez Huti z Jemenu

Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Teheran zablokował też cieśninę Ormuz, przez którą przed wojną transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej