"Przygotowaliśmy ogólny plan na kilka tygodni działań"
– powiedział ppłk Szoszani na briefingu, dodając, że czas trwania kampanii może ulec zmianie w zależności od rozwoju sytuacji. Dotychczasowe postępy określił jako pozytywne.
Zapytany, czy Izrael mógłby wysłać wojska lądowe do Iranu, Szoszani odpowiedział, że jest to mało prawdopodobne. - Nie sądzę, aby było to obecnie prawdopodobne – powiedział, dodając, że nie zetknął się osobiście z koncepcją takiej operacji.
Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadzają naloty na Iran od soboty, co wywołało irański odwet.
Premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział w poniedziałek, że wojna USA i Izraela z Iranem może potrwać „trochę czasu”, ale nie potrwa latami.
We wtorek izraelski premier wyjaśnił w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji Fox, że gdyby nie wojna, irański program nuklearny byłby „odporny (na ataki) w ciągu kilku miesięcy”.
- Powodem, dla którego musieliśmy działać teraz, jest to, że po tym, jak zaatakowaliśmy ich obiekty nuklearne i program rakiet balistycznych (w czerwcu 2025 r. - PAP) zaczęli budować nowe obiekty i podziemne bunkry, które w ciągu kilku miesięcy miałyby uodpornić ich program rakiet balistycznych i program bomby atomowej – powiedział Netanjahu. - Jeśli teraz nie podejmiemy żadnych działań, nie będziemy mogli ich podjąć w przyszłości – ocenił.