Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ogromna tragedia w szwajcarskim kurorcie. "Wstępne raporty mówią o kilkudziesięciu zmarłych"

Dziesiątki osób zginęły, a około 100 odniosło obrażenia na skutek eksplozji i pożaru w noc sylwestrową w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała w czwartek regionalna policja. Zdarzenie nie jest uważane za atak - dodano.

Autor: Anna Zyzek

„Około godziny 1.30 doszło do wypadku w Crans-Montana. Zaopiekowano się rannymi. Potwierdzam, że są ofiary śmiertelne” – przekazał w rozmowie z portalem Rhonefm rzecznik policji kantonu Valais, Gaetan Lathion. 

Co było przyczyną wypadku?

Jak informuje portal, powołując się na kilka źródeł, w środku nocy doszło do jednej lub kilku eksplozji, które doprowadziły do wybuchu pożaru. Wstępne ustalenia wskazują, że do zdarzenia doszło w barze La Constellation, a jego możliwą przyczyną było użycie materiałów pirotechnicznych.

Według medium - w momencie eksplozji w barze znajdowało się około 100 osób.

Do transportu osób poszkodowanych skierowano kilka śmigłowców ratunkowych. Jeden ze świadków relacjonował, że z pobliskiego Sion wysłano nieokreśloną liczbę karetek pogotowia.

- Dziesiątki osób zginęły, a około 100 odniosło obrażenia na skutek eksplozji i pożaru w noc sylwestrową w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała w czwartek regionalna policja.

Portal 24heures.ch wskazuje, że wstępne raporty mówią nawet o "kilkudziesięciu osobach uznanych za zmarłych".

Do akcji ratowniczej skierowano 10 helikopterów, 40 karetek pogotowia i ok. 140 ratowników. Szpital w Sionie jest pełen, a poszkodowanych transportuje się do szpitali w Rennaz, Visp i Bernie.

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane