Rzecznik zaznaczył, że irańskie ataki nie mogą zostać bez odpowiedzi, a Iran musi zapłacić za uderzenie w mieszkańców Kataru. Dodał, że obecnie Doha nie angażuje się w rozmowy z Teheranem, chociaż „ostatecznie kryzys ten zostanie zażegnany przy stole negocjacyjnym”.
W poniedziałek rano w stolicy Kataru słychać było serię głośnych wybuchów - przekazały agencje Reuters i AFP.
🔴 Así neutraliza Doha los misiles iraníes pic.twitter.com/aWW3hsuYD9
— Libertad Digital (@libertaddigital) March 2, 2026
W sobotę Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował cele w kilku państw regionu, w tym mieszczące się tam bazy amerykańskie. W ostrzale ucierpiały również m.in. cztery lotniska cywilne w Kuwejcie, Dubaju, Abu Zabi i Katarze. Ostrzelane zostały także dwa hotele w Dubaju i luksusowy hotel Crowne Plaza Manama w Bahrajnie.
Szef irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani oznajmił, że ataki były wymierzone w bazy amerykańskie w regionie, a nie w sąsiednie kraje.