Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Wielgucki,
28.05.2017 16:15

​Emmanuelu! Rączki na kołdrę!

Usposabiam się pacyfistycznie do wielu stereotypów, ponieważ najczęściej precyzyjnie ilustrują rzeczywistość.

Usposabiam się pacyfistycznie do wielu stereotypów, ponieważ najczęściej precyzyjnie ilustrują rzeczywistość. Po odrzuceniu psychologizowania w stylu: „Nieprawda, że w damskiej torebce jest bałagan, bo moja szwagierka ma idealny ład”, większość kobiet przez 15 minut szuka kluczyków do auta i w sekundę znajduje rezystor 10 Ω. Stereotypy zostawiam w spokoju, bardziej irytuje mnie hipokryzja cenzurująca to, co widać gołym okiem.
 
Trzydziestodziewięcioletni Emmanuel Macron jest mężem sześćdziesięcioczteroletniej Brigitte Macron i to nie może być zdrowe. Choćby sypać z rękawa poprawnie politycznymi bzdurami: „wiek nie ma znaczenia”, „liczy się uczucie”, „nie twoja sprawa” – zawsze pozostanie w głowie ta myśl, że wnuczek związał się z babcią. Nie jest normalny, kto mając 15 lat, nie zakochał się w pani od plastyki o dziesięć lat starszej, ale jeszcze większe problemy za sobą ma osobnik, który z pryszczatej miłości nigdy nie wyrósł. Jeśli mężczyzna w emocjonalnym rozwoju zatrzymuje się na etapie szkoły podstawowej, staje się idealnym obiektem do niańczenia i dokładnie tak się stało z Emmanuelem Macronem. Francuzi wybrali chłopczyka – precyzyjna ilustracja obecnej kondycji Francji. Niegdysiejsza potęga europejska będzie niańczona przez Angelę Merkel, a prezydent tego, co po potędze zostało, dostanie deser albo linijką po łapach, w zależności od tego, jak się będzie w domu babci sprawował. Nikt mnie nie przekona, że państwem zdolny jest rządzić podlotek, któremu na co dzień babcia sprawdza miodek w uszach, każe zjeść mięsko z talerza i wystawić rączki na kołdrę. Złośliwi mówią, że gerontofilia rządzi we Francji, ale to inna dewiacja. Francją rządzi „gimbus”, upupiony przez emerytowaną nauczycielkę.
 

NAJNOWSZE