„Polityka zagraniczna Rosji, moim zdaniem, jest zorientowana na wznowienie zimnej wojny. Oceniam to jako ożywienie lub też kontynuację wszystkiego, co było dokonane w czasach sowieckich. Nowa Rosja podąża ścieżką starej, carskiej, imperialnej polityki, tylko stosuje inne metody. Najbardziej niepokoją mnie stosunki między Rosją a Unią Europejską [...]. Rosja przyjęła ostrą linię polityki, a UE nie mówi jednym głosem. Uwzględniając taką sytuację geopolityczną, litewska polityka zagraniczna znalazła się w skomplikowanym położeniu ” – powiedział Adamkus.
Były litewski prezydent mówił również o relacjach z sąsiadami. Jego niepokój wzbudziła niedostateczna współpraca między państwami bałtyckimi; wyraził również żal z powodu pogorszenia się stosunków polsko-litewskich.
„Jeżeli mówimy o stosunkach z naszymi sąsiadami, najbardziej niepokoją mnie relacje z Polską. W ciągu dziesięciu lat stworzyliśmy złoty wiek w stosunkach pomiędzy naszymi krajami i jestem z tego dumny, ponieważ uczestniczyłem w każdym etapie budowania relacji. Teraz wydarzyło się coś, myślę, że to skutek zmiany perspektywy polityki zagranicznej [...]. Polska jest liderem regionu, chce dołączyć do klubu największych krajów Europy i ja jej nie obwiniam. Polska w rzeczywistości jest dużym krajem, której głos jest słyszalny, a dla obecnej ekipy rządzącej w Polsce Litwa nie wydaje się być ważnym partnerem” – mówił.
„Nasza polityka zagraniczna była, zdaniem Zachodu, solidna. Jednakże w ciągu ostatniego roku, półtora sytuacja uległa zmianie [...], Dwa dni temu wróciłem z USA, gdzie spędziłem około dwóch tygodni, miałem możliwość odczuć ogólny stosunek, wobec naszego kraju w Departamencie Stanu i massmediach. Nie wchodząc w szczegóły, mogę przedstawić jeden przykład – wcześniej dostęp do Departamentu Stanu był prostszy. Wcześniej posiadaliśmy dojścia do wyższych warstw, a teraz w najlepszym razie rozmawiamy trzeciego szeregu” - dodał Adamkus.