Dotąd tylko rządy, a więc podatnicy, płaciły, a bankom oszczędzano kosztów ratowania eurobankrutów. Teraz mają się one zgodzić na wydłużenie terminu spłaty posiadanych greckich papierów i obniżenie ich oprocentowania - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Ponadto Grecja ma mieć 15 lat zamiast 7,5 roku na spłatę długu, a oddsetki wyniosą 3,5, a nie 4,5 proc. Wartość netto dodatkowego wsparcia ze strony banków szacowana jest na 37 mld euro.