Turniej WTA 1000 w Indian Wells przyniósł dla Igi Świątek niekorzystne informacje rankingowe. Polka zakończyła rywalizację na etapie ćwierćfinału, a jej najgroźniejsze konkurentki — Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina — awansowały do finału, co bezpośrednio wpłynie na układ czołówki rankingu WTA.
Finał z Sabalenką i Rybakiną
W półfinałach obyło się bez niespodzianek. Aryna Sabalenka pokonała Lindę Noskovą 6:3, 6:4, prezentując stabilną i agresywną grę od pierwszych piłek.
W drugim półfinale Jelena Rybakina wygrała z pogromczynią Świątek, Eliną Switoliną, 7:5, 6:4. Obie finalistki przeszły przez turniej bez straty seta, potwierdzając wysoką formę na początku sezonu.
Ćwierćfinałowa porażka Świątek
Iga Świątek odpadła po trzysetowym meczu ze Switoliną, przegrywając 2:6, 6:4, 4:6. Dla Polki był to turniej, w którym broniła dużej liczby punktów za wcześniejsze sukcesy w Indian Wells, dlatego ćwierćfinał okazał się niewystarczający, by utrzymać dotychczasową pozycję wiceliderki rankingu WTA.
Zmiany w rankingu WTA
Awans Sabalenki i Rybakiny do finału oznacza, że obie tenisistki znajdą się przed Świątek w najnowszym notowaniu. Białorusinka umocni się na prowadzeniu, natomiast Rybakina dzięki punktom zdobytym w Kalifornii wyprzedzi Polkę i wskoczy na drugie miejsce. Świątek spadnie na trzecią pozycję, co będzie jej najniższym miejscem od sierpnia 2023 roku.
Choć wynik z Indian Wells jest dla Polki niekorzystny, sezon dopiero nabiera tempa. Zbliża się część rozgrywek na kortach ziemnych, które tradycyjnie są najmocniejszą częścią kalendarza Świątek.