Pojedynek Świątek z Kostiuk rozpoczął się nietypowo – obie tenisistki przegrały po dwa gemy przy własnym podaniu. Ukrainka szybciej ustabilizowała grę i wygrała pierwszego seta 6:3. W drugiej partii Świątek była już zdecydowanie lepsza. Dwukrotnie przełamała rywalkę, narzuciła tempo i wygrała 6:1.
Świątek zrewanżowała się Ukraince za Roland Garros
Trzeci set rozpoczęła od kolejnego przełamania, a Kostiuk – coraz bardziej sfrustrowana – popełniała błędy i nie była w stanie odwrócić przebiegu meczu. Polka zwyciężyła 6:2, choć rywalka obroniła pięć piłek meczowych. To czwarte zwycięstwo Świątek nad Kostiuk w pięciu dotychczasowych pojedynkach. Jedyną porażkę Polka poniosła w tegorocznym French Open.
To był zupełnie inny mecz niż podczas French Open. Czułam, że mogłam grać swoje. Miałam określony plan, byłam skupiona i pewna siebie. Przegrałam pierwszego seta, ale dostałam cenne wskazówki taktyczne od sztabu i poprawiłam grę. Prawdopodobnie był to jeden z moich najlepszych meczów w tym sezonie
– powiedziała Świątek.
Polka zdradziła również, że wcześniej poleciała do USA, by szybciej zaaklimatyzować się do warunków – przy okazji była na koncercie Ariany Grande w Bostonie. Świątek jako pierwsza zameldowała się w ćwierćfinale. Jej kolejną rywalką będzie rosyjska tenisistka Diana Sznajder. Polka w Toronto wróciła do rywalizacji po miesięcznej przerwie spowodowanej porażką z Alexandrą Ealą w trzeciej rundzie Wimbledonu. W Kanadzie wcześniej wyeliminowała Sarę Bejlek i Viktoriję Golubic.