Iga Świątek przegrywając w trzech setach z liderką szwajcarskiej ekipy Belindą Bencic postawiła Huberta Hurkacza w trudnej sytuacji. Przegrana wrocławianina, który w United Cup wrócił do gry po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, oznaczałaby triumf Szwajcarów w turnieju.
Hurkacz pokonał Wawrinkę w finale United Cup
Hurkacz rozpoczął faktycznie jakby ciężar pojedynku nieco pętał mu nogi i nieomal stracił swoje podanie w otwierającym gemie. "Hubiego" uratował doskonały serwis i nawet znakomity technicznie Stan Wawrinka niewiele miał do powiedzenia przy bombowych uderzeniach Polaka.
Set 1 wrapped up 🇵🇱 pic.twitter.com/PXJQZWi5ND
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 11, 2026
Ostatecznie Hurkacz zdołał przełamać rywala i dość pewnie wygrał seta 6:3 po czterdziestu minutach walki. Szwajcar nie zamierzał jednak oddawać pola i na początku drugiej partii wyszedł na prowadzenie.
Vintage Stan 😍 pic.twitter.com/TIj1MuyxQM
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 11, 2026
Trzykrotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych pomimo 40-lat na karku poruszał się po korcie całkiem żwawo, a umiejętności nigdy mu nie brakowało. Szybko na tablicy wyników pojawił się rezultat 4:1 i trzeci set w Sydney zbliżał się wielkimi krokami.
W decydującej odsłonie to "Hubi" pokazał większą odporność psychiczną i fizyczną i przełamał serwis rywala w czwartym gemie. To okazało się decydujące dla losów pojedynku, a kwestię triumfatora United Cup rozstrzygnie mikst.
Hubert Hurkacz (Polska, ATP 83) - Stan Wawrinka (Szwajcaria, ATP 156) 6:3, 3:6, 6:3