PGE Projekt Warszawa dokonał siatkarskiego cudu w Trydencie. Po porażce u siebie 2:3 warszawianie pojechali na teren Itasu Trentino i mimo presji odrobili straty z pierwszego meczu, a potem dobili rywali w „złotym secie” 15:11. Awans do ćwierćfinału stał się faktem, a bohaterowie z Warszawy zagrają teraz z Bogdanką LUK Lublin.
Będzie polski ćwierćfinał w Lidze Mistrzów
Już pierwszy set dostarczył wielu emocji. Trentino prowadziło 16:11, ale wtedy Projekt odpalił, a zagrywki Jakuba Kochanowskiego kompletnie rozbiły gospodarzy. Kolejne dwie partie należały do Włochów, którzy byli już o krok od awansu. Warszawianie nie mieli prawa się podnieść – a jednak to zrobili.
Czwarty set to pokaz charakteru, a tie-break – zimnej krwi. Choć Trentino kilka razy doprowadzało do remisu, końcówka należała do gości. O wszystkim decydował „złoty set”, który zaczął się fatalnie (4:7), ale znów odpalił Kochanowski. Seria 6:0 kompletnie złamała Włochów. Od stanu 10:7 PGE Projekt już nie puścił prowadzenia.