2020 rok był dla Andrzeja Niewulisa prawdziwą drogą przez mękę. Kapitan Rakowa Częstochowa zamiast na boisku, spędzał czas w gabinetach rehabilitacyjnych, gdzie dochodził do pełni sił po skomplikowanej rekonstrukcji chrząstki w kolanie. Na szczęście dla siebie i drużyny, 31-letni stoper jest już zdrowy i w wybornej formie, co udowodnił w wygranym finale Pucharu Polski z Arką Gdynia (2:1), w którym był dla rywali zaporą nie do przejścia.
Raków Częstochowa, który przez sto lat istnienia nie wywalczył żadnego trofeum, w tym sezonie bije wszelkie rekordy. Do zdobytego w niedzielę Pucharu Polski, piłkarze spod Jasnej Góry już za dwa tygodnie mogą dołożyć wicemistrzostwo kraju. By przybliżyć się do historycznego osiągnięcia, zawodnicy trenera Marka Papszuna muszą, w środę w zaległym meczu Ekstraklasy, pokonać broniącą się przed spadkiem Stal Mielec. Jeśli tego dokonają, to na dwie kolejki przed końcem rozgrywek o dwa punkty wyprzedzą obecnego wicelidera tabeli – Pogoń Szczecin.
Na cztery kolejki przed końcem sezonu 2020/21 piłkarze Interu Mediolan stali się pewni mistrzostwa Włoch. To efekt niedzielnego remisu Atalanty Bergamo z Sassuolo 1:1. Inter tytuł wywalczył po raz pierwszy od 2010 roku i 19. w historii.