Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Pożegnanie legendy na Legii. Ostatni mecz Artura Jędrzejczyka na Łazienkowskiej [FOTO]

Artur Jędrzejczyk po raz ostatni założył trykot Legii w oficjalnym meczu ligowym. Warszawski klub godnie pożegnał w piątkowy wieczór swoją legendę, a utytułowany obrońca nie krył wzruszenia. Jedynym rozczarowaniem dla stołecznych fanów mogła być gra gospodarzy, którzy tylko zremisowali 1:1 ze Śląskiem Wrocław w 6. kolejce Ekstraklasy i... był to remis dla Legii szczęśliwy.

Legia Warszawa by uczcić Artura Jędrzejczyka specjalnie podpisała z piłkarzem krótkoterminowy kontrakt. Doświadczony obrońca pojawił się w piątkowym meczu ze Śląskiem w pierwszym składzie, a po symbolicznym rozpoczęciu gry został zmieniony przez Bartosza Kapustkę. Jędrzejczyk murawę opuszczał w szpalerze utworzonym przez piłkarzy obu drużyn.

Legia żegna Jędrzejczyka

Wielkie emocje, w środku przeżywam to wszystko bardzo. To jak cały stadion, kibice skandują twoje nazwisko. Dla takich chwil warto oddawać serducho na boisku. Tu spędziłem całe sportowe życie, tu się wychowałem piłkarsko. Legia mi dała wszystko i całym sercem za to dziękuję

- powiedział bohater wieczoru w rozmowie z Canal +.

Jędrzejczyk wystąpił w koszulce Legii 419 razy, zdobywając 11 goli i notując 15 asyst. Ze stołecznym klubem wywalczył sześć mistrzostw Polski, siedem Pucharów Polski i Superpuchar kraju. Jest drugim najczęściej występującym piłkarzem w historii Legii po Lucjanie Brychczym, a w reprezentacji Polski rozegrał 41 spotkań. Przez lata był filarem defensywy Legionistów zarówno w Ekstraklasie, jak i europejskich pucharach.

Zgrzytem w całej podniosłej ceremonii była postawa gospodarzy, którzy w końcówce uratowali jeden punkt. Śląsk po pierwszej połowie prowadził po golu z rzutu karnego Piotra Samca-Talara, a wyrównanie padło po strzale Rafała Adamskiego w doliczonym czasie gry. Wcześniej bramkarz Legii Otto Hindrich również zasłużył na gromkie brawa, gdy dwukrotnie bronił w nieprawdopodobny sposób strzały po atakach gości.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Sport