Paragwaj po dramatycznej serii rzutów karnych wyeliminował Niemcy 4-3 i awansował do 1/8 finału mistrzostw świata. Po 120 minutach było 1:1, a decydujący strzał oddał Jose Canale – pewnie, mocno, w sam róg. Chwilę wcześniej Jonathan Tah huknął w trybuny, marnując szansę Niemców na przedłużenie rywalizacji.
Paragwajski mur zatrzymał Niemców
Duże emocje w pierwszej części dogrywki! 😮💨
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 29, 2026
Niemcy po raz drugi trafiają do bramki. Po videoweryfikacji sędziowie dopatrują się faulu na bramkarzu reprezentacji Paragwaju. Bramka nieuznana!#WorldCup #MistrzostwaŚwiata pic.twitter.com/KiSqsdezvZ
Choć czterokrotni mistrzowie świata mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki, bili głową w paragwajski mur. „La Albirroja” broniła się konsekwentnie i wykorzystała jeden z nielicznych wypadów – Julio Enciso trafił głową tuż przed przerwą. Niemcy odpowiedzieli po przerwie, gdy Kai Havertz musnął piłkę po dośrodkowaniu Floriana Wirtza.
Jose Canale pokonuje w 6. serii "jedenastek" Manuela Neuera i pieczętuje awans Paragwajczyków do 1/8 finału Mistrzostw Świata!
To pierwszy raz od 50 lat, kiedy Niemcy przegrywają konkurs rzutów karnych – od przegranego finału Euro 1976 – i pierwsza taka sytuacja na MŚ. pic.twitter.com/8rM0fzhnLA — TVP SPORT (@sport_tvppl) June 30, 2026
Dogrywka była brudna, pełna fauli i nerwów. VAR anulował trafienie Taha, a o wszystkim zdecydowały jedenastki. Havertz spudłował pierwszy, Woltemade czwarty, a Balbuena nie wykorzystał piłki meczowej. Gdy Tah posłał piłkę w trybuny, Paragwaj dostał trzecią szansę – i Canale ją wykorzystał. Drużyna z Ameryki Południowej melduje się w 1/8 finału mundialu, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą meczu Francja – Szwecja.