Brazylia, zespół pięciokrotnych mistrzów świata, kraj w którym futbol to niemal religia był wskazywany jako zdecydowany faworyt starcia z Japonią. Samurajowie jednak udowodnili już na poprzednich mundialach, że potrafią sprawić niespodziankę i nie wolno ich skreślać. To właśnie drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni sensacyjnie objęła prowadzenie.
Japonia zaskoczyła Brazylię na mundialu
Doskonale przymierzył w 29. minucie Kaishu Sano i Canarinhos byli w szoku. Otrząsnęli się z niego tak naprawdę dopiero po przerwie, kiedy rzucili się do ataku i zepchnęli Japończyków do głębokiej defensywy. Ci bronili się dzielnie, a czasem szczęśliwie (wybicie piłki z linii bramkowej, słupek). Brazylia w końcu jednak dopięła swego. Do wyrównania doprowadził w 56. minucie doświadczony Casemiro.
🚨🌎 GABRIEL MARTINELLI HAS WON IT IN THE 95TH MINUTE FOR BRAZIL! 🤯🤯
— Tekkers Foot (@tekkersfoot) June 29, 2026
Brazil 2-1 Japan.pic.twitter.com/JUQ8WZsa2v
To nie był jednak koniec emocji. Gdy wydawało się, że dogrywka jest nieunikniona, kibice Canarinhos wpadli w euforię. W 6 minucie doliczonego czasu gry impas przełamał bowiem Martinellii zapewniając Brazyli awans do 1/8 finału mistrzostw świata.