Manchester City ma minimalne szanse na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów po porażce 0:3 z Realem Madryt w pierwszym meczu. – Musimy zagrać perfekcyjnie – podkreślił przed rewanżem Pep Guardiola.
Real blisko wyrzucenia City z Ligi Mistrzów
Real już do przerwy prowadził trzema golami po hat-tricku Federico Valverde, a wynik mógł być wyższy, lecz rzut karny Viniciusa obronił Gianluigi Donnarumma.
Wiele może się wydarzyć. Musimy wygrać i być konsekwentni przez pełne 90 minut. To wciąż fantastyczna drużyna, choć nie ta sama co kilka lat temu
– mówił Guardiola.
City i Real regularnie spotykają się w fazie pucharowej od 2022 roku, tworząc jeden z nowych europejskich klasyków. Hiszpański trener przypomniał, że w sporcie nikt nie wygrywa zawsze, a porażki są jego naturalną częścią.
Guardiola docenił klasę rywala, przypominając, że Real zdobył Puchar Europy już 15 razy. – W pierwszym meczu byli genialni. Trzeba to zaakceptować – zaznaczył.
City wyeliminowało Real w półfinale w sezonie 2022/23, ale w 2022 i 2024 roku to „Królewscy” sięgali po trofeum. Sam Guardiola ma na koncie trzy triumfy w Champions League.
Stworzymy sytuacje, jestem tego pewien. Ale nawet przy trzech golach trzeba będzie bronić przewagi. To trudna sytuacja
– ocenił.
Trener przypomniał też pamiętny finisz sezonu 2011/12, gdy City w ostatnich minutach odwróciło losy meczu z QPR i zdobyło mistrzostwo Anglii.
We wtorek Real może dodatkowo wzmocnić powracający po kontuzji Kylian Mbappé. – Jego obecność tylko im pomoże – przyznał Guardiola.