Jeremy Sochan trafił do NBA w 2022 roku, gdy Spurs wybrali go z dziewiątym numerem draftu. Podpisał czteroletnią umowę, z czego dwa pierwsze lata były gwarantowane. Do tej pory zarobił w lidze 23 mln dolarów. Jesienią 2025 klub nie skorzystał z opcji przedłużenia kontraktu, co sugerowało, że dopuszcza możliwość jego transferu w trakcie bieżących rozgrywek.
Nowy rozdział dla Sochana
Do wymiany jednak nie doszło przed 5 lutego, kiedy zamknięto okno transferowe oparte na wymianach zawodników. Jedną z przeszkód mogła być kontuzja, z którą Sochan zmagał się w ostatnich dniach. W czwartek amerykańskie media poinformowały, że zawodnik i klub uzgodnili warunki wykupu kontraktu, co w praktyce oznacza jego rozwiązanie.
The San Antonio Spurs and forward Jeremy Sochan have agreed on his release to allow the 2023 All-Rookie team member to become a free agent, sources tell ESPN. Sochan is expected to decide among multiple interested teams. pic.twitter.com/ilLIWLz7gb
— Shams Charania (@ShamsCharania) February 11, 2026
Dla Spurs oznacza to zwolnienie miejsca w składzie i oszczędność finansową, a dla Sochana – pełną swobodę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Polak może związać się z innym zespołem i jeszcze w tym sezonie zadebiutować w nowych barwach.
Trudny sezon w NBA
Czwarty sezon w NBA okazał się dla skrzydłowego najtrudniejszy. Po odejściu legendarnego Gregga Popovicha stracił miejsce w rotacji nowego trenera, Mitcha Johnsona. Spurs spisują się nadspodziewanie dobrze – z bilansem 38–16 zajmują drugie miejsce w Konferencji Zachodniej, ustępując jedynie broniącym tytułu Oklahoma City Thunder.
W obecnych rozgrywkach Sochan wystąpił w 28 z 54 meczów Spurs.
Grał średnio 13 minut, notując 4,1 punktu, 2,6 zbiórki i jedną asystę. W całej karierze rozegrał 212 spotkań, spędzając na parkiecie przeciętnie 25,3 minuty i osiągając średnie: 10,4 punktu, 5,6 zbiórki oraz 2,6 asysty. Kontuzje i decyzje trenerskie sprawiły, że opuścił aż 88 meczów – więcej niż pełen sezon zasadniczy – na 300 rozegranych przez Spurs w tym okresie.