Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Historyczny awans współgospodarzy! Kanada eliminuje RPA w doliczonym czasie gry po dramatycznym boju

W historycznym, pierwszym w dziejach meczu 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata, współgospodarze turnieju – reprezentacja Kanady – pokonali Republikę Południowej Afryki 1:0. Decydujący cios na stadionie w Los Angeles padł dopiero w 92. minucie, a bohaterem spotkania został Stephen Eustaquio. Obie drużyny po raz pierwszy w swojej historii wystąpiły w fazie pucharowej mundialu, co nadało temu starciu wyjątkowy ciężar gatunkowy i trzymało kibiców w napięciu do samego końca.

Droga obu ekip do tego etapu była pełna niespodzianek. Podopieczni trenera Jessego Marscha, choć współorganizują turniej, po raz pierwszy musieli zagrać poza granicami własnego kraju, przenosząc się do Stanów Zjednoczonych. W fazie grupowej zajęli drugie miejsce w grupie B. Z kolei zespół „Bafana Bafana” awansował z grupy A, sprawiając wcześniej ogromną sensację triumfem nad Koreą Południową. Dla Kanadyjczyków był to czwarty występ na mundialu, a dla ekipy z Afryki – trzeci.

Sama pierwsza połowa niedzielnego spotkania w Kalifornii, obserwowanego z trybun przez 69 237 widzów, stała na bardzo słabym poziomie. Stawka wyraźnie spętała nogi piłkarzom obu jedenastek. Ekipa z Afryki grała niezwykle zachowawczo, często grając na czas i nie chcąc specjalnie się odkryć przed wyżej notowanym rywalem.

Z kolei Kanadyjczycy, choć posiadali inicjatywę w środku pola, największe zagrożenie stwarzali niemal wyłącznie po stałych fragmentach gry. W 17. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jonathan David uderzył z woleja tuż obok słupka. [6] Pięć minut później, po centrze z rzutu wolnego, Derek Cornelius zdołał jedynie trącić piłkę głową, co nie sprawiło żadnych problemów dobrze dysponowanemu bramkarzowi RPA, Ronwenowi Williamsowi.

Najlepszą sytuację przed przerwą współgospodarze imprezy wypracowali sobie w 44. minucie. Po rzucie rożnym i główce Moise Bombito, Aubrey Modiba wybił piłkę z linii bramkowej. Drogi do siatki nie znalazły także dwie kolejne dobitki graczy z Ameryki Północnej, przez co do szatni obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron obraz gry nieco się ożywił. W 65. minucie RPA od utraty gola uratował Williams, który wygrał pojedynek z Tanim Oluwaseyim, a ostatecznie niebezpieczeństwo zażegnał Mbekezeli Mbokazi. Z kolei w 78. minucie bramkarz Afrykańczyków popisał się kolejną świetną interwencją, broniąc mocne uderzenie z ostrego kąta autorstwa Jonathana Davida.

Swoje szanse w drugiej połowie mieli również gracze z RPA. Próbowali oni zaskoczyć defensywę rywali szybkimi kontrami, a z dystansu swoich sił szukał między innymi Oswin Appollis. Dobrze w bramce Kanady spisywał się jednak Maxime Crepeau, który popisywał się pewnymi interwencjami i nie pozwolił rywalom na objęcie prowadzenia. 

Gdy na SoFi Stadium w Los Angeles wszystko wskazywało na to, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna będzie dogrywka, Kanadyjczycy dopięli swego.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry Stephen Eustaquio, który w tym roku występował w miejscowym klubie Los Angeles FC, przejął źle wybitą przez obrońców piłkę. Precyzyjnym strzałem z 16 metrów, niemalże z linii pola karnego, pokonał Williamsa, wprawiając w euforię kanadyjskich kibiców.

Zawodnicy z Ameryki Północnej jako pierwsi zameldowali się w 1/8 finału mistrzostw świata 2026. Zwycięzcy czekają teraz na rozstrzygnięcie wtorkowego meczu Holandia – Maroko, który zostanie rozegrany w meksykańskim Monterrey. Z triumfatorem tego starcia Kanadyjczycy zmierzą się w sobotę w Houston.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport