Witalij Mutko zapowiadał, że będzie zabiegał o wydanie rosyjskich „kibiców” i zwolnienie ich do domów.
- Trudno powiedzieć, jakie będą decyzje. Będziemy się radzić z polską stroną, z rosyjskim ambasadorem. Uczynimy wszystko, aby nasi kibice zostali zwolnieni do domu i aby mogli odbyć wszystkie wymierzone im kary w Rosji – zapewniał Mutko.
Z misją o podobnym charakterze przybył też do Warszawy doradca Putina ds. społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka Michaił Fiedotow.
Rosjanie liczyli zapewne, że wspólnymi siłami uda im się nakłonić polską opinię publiczną oraz rząd do zwolnienia z aresztu grupy rosyjskich bandytów, którzy 12 czerwca brali udział w bójkach na ulicach Warszawy.
