„Żywimy głębokie przekonanie, że nadanie pieskowi Pana Pułkownika imienia Donald przyczyni się do ocieplenia w stosunkach między naszymi narodami. Donald aportujący, liżący buty, merdający ogonkiem i drapany za uszkiem w nagrodę za posłuszeństwo – ten widok ucieszy wszystkich polskich przyjaciół Rosji. Imię to będzie gwarancją, że każda ręka podniesiona na premiera Rosji zostanie odgryziona i obgryziona do szpiku kości” – pisała Akcja Alternatywna Naszość w liście do Władimira Putina w grudniu 2010, wyśmiewając politykę resetu. To jedna ze scen filmu „Naszość – tylko dla nienormalnych”, która wywołuje największe salwy śmiechu na widowni. A ta przybywa tłumnie w kolejnych miastach. Już w poniedziałek pokaz filmu w Gdyni!