"Agresywne zachowanie prezes Sądu Najwyższego" - tak swoją rozmowę z Małgorzatą Manowską podpisała "Gazeta Wyborcza". Kiedy jednak obejrzy się nagranie, można odnieść zupełnie odwrotne wrażenie. - Pani redaktor, użycie przez pani formuły "legalni sędziowie" i "neo sędziowie" kończy naszą rozmowę - powiedziała w pewnym momencie Manowska do dziennikarki, która chodziła za nią i wypytywała o dymisję. Czy to była ta "agresja"?
"Wybuch w studzience kanalizacyjnej w budynku kontroli pojazdów na przejściu granicznym w Kuźnicy. Samochód znajdujący w środku zapalił się. Jedna osoba została ranna" - poinformował na Twitterze portal Remiza.pl. Okazało się, że przyczyną zdarzenia mogło być nagromadzenie gazów.