Po tym, jak w maju 2022 r. Marcin M. usłyszał zarzuty pochwalania agresji Rosji na Ukrainę i stosowanego przez Rosjan terroru, niezwłocznie postanowił uciec na łukaszenkowską Białoruś. "To prorosyjski aktywista, który od lat prowadził działalność zbieżną z propagandą Kremla" - oceniał w czerwcu Stanisław Żaryn. Teraz prokuratura skierowała przeciwko M. akt oskarżenia.
- Za pedofilię w Kościele, odpowiadają biskupi, papież, a nawet wierni. Za pedofilię w PO nikt nie odpowiada, co najwyżej sprawca, jak zrobi się głośno. Otoczenie sprawcy pedofilii z PO jest usprawiedliwione przez to, że wcześniej głosił on poglądy ułatwiające zaakceptowanie pedofilii, otoczenie sprawcy pedofilii z Kościoła jest pogrążone przez to, że był on w organizacji potępiającej wszystko co prowadzi do pedofilii - pisze redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie", Tomasz Sakiewicz w komentarzu zatytułowanym "Pedofilia Obywatelska".
Na Boga, w jakim kraju my żyjemy? - pyta z niedowierzaniem prof. Aleksander Nalaskowski, słysząc o możliwych konsekwencjach za twitterowy wpis. Zamieszanie dotyczy wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła, a ewentualne konsekwencje to usunięcie go z Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem naszego rozmówcy, polityk może być spokojny o dalszą karierę naukową.