Sutryk podczas konferencji prasowej podkreślił, że jest realne ryzyko strajku nauczycieli na skalę dotąd niespotykaną.
- Trzymam kciuki za to, co się wydarzy w Warszawie, mam nadzieję, że strona rządowa uzna wreszcie postulaty zgłaszane przez Solidarność i ZNP
- powiedział.
Dodał, że chciałby, aby „rząd polski wreszcie uznał, że edukacja jest polską racją stanu”.
- Nie wolno już dalej tych kwestii odkładać my, jako samorządowcy cierpliwie od wielu miesięcy znosimy skutki wprowadzanej reformy edukacji – płacimy za te skutki jako samorządowcy i jako mieszkańcy polskich gmin
- mówił.
Jak podkreślił, „jest jednak pewna granica”. „Mam nadzieje, że nie zostanie ona przekroczona i że państwo polskie wywiąże się wreszcie z konstytucyjnych zadań i że weźmie odpowiedzialność za przyszłość polskiej edukacji” - mówił.
W związku – jak określił prezydent Wrocławia – „realnym ryzykiem strajku” miasto oraz wrocławskie organizacje pozarządowe przygotowały ofertę dla dzieci i ich opiekunów.
- Miejskie spółki zaoferowały dzieciom i ich opiekunom zwiedzanie ZOO, Hydropolis, a także zajęcia w MPK czy Wrocławskim Parku Technologicznym
- powiedziała wiceprezydent Renata Granowska. Zajęcia i zwiedzanie mają być darmowe lub kosztować symboliczną złotówkę.
Ofertę na wypadek strajku przygotowały też jednostki miejskie takie jak Młodzieżowe Centrum Sportu.
- Dysponuje on dużą baza sportową oraz kadrą, która może zaopiekować się dziećmi
- powiedziała wiceprezydent.
Organizację zajęć dla dzieci zadeklarowały też wrocławskie organizacje pozarządowe.