Zaginiony 35-letni chorzowianin ostatni raz był widziany w dniu 03.08.2019 r. w Świętochłowicach w rejonie ul. Górnej, skąd oddalił się w nieznanym kierunku. Mężczyzna nie nawiązał później kontaktu z rodziną, która zgłosiła jego zaginięcie. Sprawą zajęli się policjanci z chorzowskiej komendy miejskiej.
- W międzyczasie w sprawę zaginięcia włączyli się policjanci z wydziału kryminalnego katowickiej komendy wojewódzkiej. Jedna z przyjętych przez mundurowych wersji zakładała, że doszło do uprowadzenia mężczyzny. Uwagę kryminalnych zwrócił przede wszystkim 40-letni mieszkaniec Świętochłowic, który w dniu zaginięcia miał odkupić od zaginionego jego samochód i był ostatnią osobą, która go widziała. Mężczyzna twierdził, że po dokonaniu transakcji zakupu samochodu mieszkaniec Chorzowa oddalił się i 40-latek nie miał już z nim żadnego kontaktu
- informuje śląska policja.
Funkcjonariusze nie dali jednak wiary deklaracjom 40-latka.
12 sierpnia do śląskiej policji wpłynęła informacja z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich dotycząca ujawnienia zwęglonych szczątków ludzkich. Stróże prawa podejrzewali, że może to być zaginiony chorzowianin oraz że mógł on zostać zamordowany.
- Dalsze policyjne ustalenia i zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwoliły na zatrzymanie 40-letniego mieszkańca Świętochłowic i 38-letniego mieszkańca Chorzowa, których stróże prawa podejrzewali o dokonanie zabójstwa zaginionego - dodaje policja.
40-latka policjanci ujęli na terenie Wrocławia, gdzie poruszał się samochodem należącym do zaginionego 35-latka. Przy zatrzymanym mundurowi ujawnili pistolet i amunicję, na które nie posiadał on zezwolenia. Wraz z mężczyzną w samochodzie przebywała jego 33-letnia partnerka, która również została zatrzymana. Przy kobiecie policjanci znaleźli środki odurzające i granat ręczny.
Mundurowi przeszukali również miejsce zamieszkania zatrzymanego mężczyzny. Na terenie Świętochłowic policjanci odnaleźli rewolwer, który mógł posłużyć do dokonania zabójstwa 35-latka. Stróże prawa znaleźli również podejrzane środki i substancje. Na miejsce wezwano pirotechników z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach, którzy na miejscu przeprowadzili rozpoznanie i wstępnie ustalili, że odnalezione substancje mogły posłużyć do wytworzenia materiałów wybuchowych. Środki i substancje zabezpieczono i przekazane do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Katowicach celem potwierdzenia, że są to prekursory materiałów wybuchowych.
38-letni chorzowianin podejrzewany o dokonanie zabójstwa wraz z 40-latkiem został zatrzymany w Katowicach. W trakcie przeszukania stróże prawa znaleźli 1,5 kilograma amfetaminy oraz 750 gramów marihuany.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty zabójstwa 35-letniego mieszkańca Chorzowa poprzez oddanie strzałów z broni palnej w głowę, zacierania śladów zbrodni i zbezczeszczania zwłok poprzez ich spalenie oraz kradzieży jego samochodu. Ponadto 40-latkowi zarzuca się posiadanie broni palnej bez zezwolenia oraz posiadanie materiałów wybuchowych, które z uwagi na swoje właściwości mogły spowodować niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. 38-latek odpowie również za posiadanie znacznych ilości środków odurzających. Mężczyznom grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Natomiast 33-letnia kobieta usłyszała zarzuty udzielania pomocy podejrzanym w zacieraniu śladów popełnienia zbrodni, posiadania granatu ręcznego oraz posiadania amfetaminy. Decyzją sądu, na wniosek śledczych i prokuratury, wszyscy zatrzymani trafili do aresztu.