Umowa na unijną pożyczkę SAFE została podpisana na początku maja. W ramach programu Polska ma otrzymać ok. 43,7 mld euro w formie pożyczek, przeznaczonych na cele obronne. Jak informowaliśmy na początku sierpnia na portalu Niezalezna.pl, z pierwszej transzy 28 miliardów złotych z programu SAFE, które trafiły już do Polski, zdołano wydać do końca czerwca zaledwie… 157 milionów. Może to wskazywać na to, iż pierwszą transzę unijnego kredytu będziemy wydatkować niemal 30 lat.
Wieczorem na antenie Telewizji Republika były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wskazał na liczne negatywy zawartej pożyczki.
"No rzeczywiście mamy do czynienia z takim mechanizmem, którym się chwalą rządzący, który powoduje, że możemy tylko w ograniczonym zakresie pozyskiwać sprzęt. On ma być właśnie europejski, czytaj - niemiecki, bo przemysł zbrojeniowy niemiecki jest najsilniejszy dziś"
– wskazał.
Przypomniał, jak obecny szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz mówił podczas sobotniego wystąpienia o dumie z unijnego kredytu, "dlatego, że ten sprzęt produkowany w polskich zakładach nie może być zatrzymany". - Ta produkcja może być zatrzymana, niestety. Może być zatrzymana ze względu na to, że Unia Europejska z powodów politycznych w każdej chwili może zatrzymać kolejną transzę kredytów, a jesteśmy też uzależnieni od komponentów, głównie niemieckich - powiedział.
Jak stwierdził, rząd PiS próbował zbudować na licencji koreańskiej własne silniki, które byłyby alternatywą dla niemieckich. - Dziś te działania porzucono, no bo przecież Niemcy krzywo patrzą na konkurencję. To jest różne podejście. Podejście z jednej strony Prawa i Sprawiedliwości, dzisiejszego prezydenta pana Karola Nawrockiego, i tych, którzy dziś polską rządzą - powiedział.
"Oni są dumni z tego że zadłużyli Polskę i oddali kontrolę nad tymi procesami do Unii Europejskiej, a pan prezydent mówił tak, jak i rząd Prawa i Sprawiedliwości, że te mechanizmy powinny być w pełni kontrolowane przez państwo polskie i budować siłę polskiego wojska powinniśmy z partnerem, który jest najsilniejszy na świecie, czyli ze Stanami Zjednoczonymi"
– powiedział.