Jak przypomniała wojewoda Leniart, w wypadku ukraińskiego autokaru w pobliżu MOP Kaszyce koło Jarosławia zginęła jedna osoba, a pięć kolejnych trafiło do szpitali w Przemyślu, Przeworsku i Jarosławia. "Ich stan jest poważny" – zauważyła Leniart.
Z kolei cztery osoby, które najmniej ucierpiały w zdarzeniu, trafiły do bursy międzyszkolnej w Jarosławiu.
"Bardzo dziękuję wszystkim służbom, które sprawnie przeprowadziły czynności ratunkowe" – podkreśliła wojewoda podkarpacki. Przypomniała, że rozpoczęta kilka minut po godz. 23 akcja zakończyła się po godzinie pierwszej w nocy.
Leniart podziękowała także personelowi medycznemu szpitali w regionie, gdzie przewieziono poszkodowanych, a które – jak zauważyła – zmagają się także z kolejną falą pandemii.
Przy zjeździe do MOP Kaszyce dwa tygodnie temu doszło również do "masowego wypadku". "W sposób automatyczny nasuwa się kwestia bezpieczeństwa na tym odcinku autostrady" – mówiła wojewoda.
Przeprowadzone po pierwszym wypadku postępowanie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz policji wykazało, że "oznakowanie w tym miejscu autostrady jest prawidłowe".
Obecny na konferencji prasowej przedstawiciel podkarpackiego oddziału GDDKiA zwrócił uwagę, że zniszczenia będące wynikiem poprzedniego wypadku zostały naprawione. W chwili wypadku nawierzchnia drogi nie była także śliska.
Służby drogowe rozważają możliwość dodatkowego oznakowania miejsca wypadku, a także zastosowanie "innych rozwiązań technicznych, które zapobiegałyby takim zdarzeniom w przyszłości".
Zastępca podkarpackiego komendanta straży pożarnej st. bryg. Daniel Dryniak przypomniał, że w akcji uczestniczyło 89 strażaków. "Po niespełna godzinie ostatni z pasażerów został uwolniony" – dodał Dryniak.
Według wstępnych ustaleń, autobus uderzył w bariery na końcu pasa zjazdowego na MOP Kaszyce, a następnie przewrócił się do rowu.