Rzecznik poinformował, że od marca br., czyli odkąd działa program, do połowy grudnia, do pomorskich placówek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych trafiło ponad 5,3 tys. wniosków o świadczenie. Rozpatrzono ich ponad 4,7 tys., z tego ponad 4,5 tys. pozytywnie.
Najwięcej świadczeniobiorców z programu "Mama 4 plus" w województwie pomorskim ma od 60 do 69 lat i wychowało czworo dzieci. Tylko siedem wniosków złożyli mężczyźni, resztę – kobiety. Według ZUS zainteresowani są dobrze poinformowani o zasadach działania programu, bo jest mało decyzji odmownych. Najczęstszą przyczyną odmów było wychowywanie mniej niż czworga dzieci i niespełnianie kryterium dochodowego.
Emeryturę z tego programu mogą otrzymać kobiety po ukończeniu 60 lat i mężczyźni po ukończeniu 65 lat. Trzeba urodzić i wychować lub wychować co najmniej czworo dzieci oraz nie mieć niezbędnych środków do życia.
O świadczenie mogą się ubiegać matki, ale też ojcowie w przypadku śmierci matki, porzucenia przez nią dzieci albo gdy matka zaprzestała ich wychowywania. Osoba ubiegająca się o świadczenie z programu nie musi być biologicznym rodzicem dziecka, bo obejmuje on też dzieci przysposobione.
Rzecznik zakomunikował, że świadczenie jest przyznawane w takiej wysokości, aby łącznie z pobieraną emeryturą lub rentą nie przekroczyło kwoty minimalnej emerytury – 1100 zł brutto. Gdy ktoś nie ma prawa do emerytury, świadczenie wyniesie 1100 zł.
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające przyznawane jest wyłącznie na wniosek. Ma charakter uznaniowy i każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie.