Jak poinformowała Anna Majewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych, ostatnie wagony znajdujące się na torach zostały odholowane w nocy z soboty na niedzielę. O godz. 5 rano kolejarze rozpoczęli wymianę podkładów i kontynuują naprawę toru uszkodzonego na odcinku około jednego kilometra.
– Po naprawie toru przystąpimy do wydobycia wagonów z nurtu rzeki Poprad. Dopiero wtedy na miejsce będzie mógł wjechać specjalistyczny dźwig szynowy, który wyciągnie wagony z wody
– powiedziała Majewska-Pawluk.
Aktualizacja 18.07, godz. 16:30
Do godz. 16:00 ze szlaku usunięto siedem kolejnych wagonów, które zostały odstawione na stację Wierchomla. Trwają prace przy wkolejaniu kolejnych. Równolegle rozpoczęliśmy naprawę uszkodzonej infrastruktury kolejowej.
Na miejscu pracuje Komisja… https://t.co/PtyS2NmBFc pic.twitter.com/SxlHSQdwUr — PLK SA (@PKP_PLK_SA) July 18, 2026
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Dodała, że w niedzielę wszystkie działania koncentrują się na naprawie infrastruktury kolejowej. Tabor, który po wykolejeniu pozostał na torach i nie wpadł do rzeki, został już odholowany do Nowego Sącza i Wierchomli. W nurcie Popradu nadal znajdują się dwa wagony, a trzeci jest częściowo zanurzony.
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa torowiska. Nadal wstrzymany jest ruch pociągów na odcinku Nowy Sącz – Krynica-Zdrój. Podróżnych przewozi zastępcza komunikacja autobusowa.
Do wykolejenia pociągu towarowego doszło w piątek po godz. 15.30 na odcinku Wierchomla – Piwniczna linii kolejowej nr 96. Z torów wykoleiło się sześć pustych wagonów składu jadącego z Muszyny do Kędzierzyna-Koźla; część z nich wpadła do rzeki Poprad. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.