Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei zwrócili uwagę na trzech chłopców na stacji PKP w Rzepinie. Mówili po niemiecku. Na widok funkcjonariuszy zaczęli się zachowywać nerwowo.
"Próbowali wyjść ze stacji w kierunku miasta"
– powiedział Wołoszyn.
Funkcjonariusze zatrzymali chłopców. Na miejsce dojechała słubicka policja.
Nieletni nie mieli dokumentów, telefonu ani biletów. Powiedzieli, że zamierzają jechać pociągiem do Niemiec. Policjanci ustalili, że 10-latka i dwóch 11-latków poszukuje niemiecka policja.
"Uciekli z domu dziecka w Berlinie i pociągiem przyjechali do Polski" – powiedział Wołoszyn.
Chłopcy pod opieką niemieckiej policji wrócili do Berlina.