Krakowscy badacze prace wykopaliskowe w małopolskim Grodzisku koło Skały prowadzą od 2016 r. Ich celem jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, co znajdowało się w tym miejscu w XIII wieku.
Jak poinformowało Biuro Prasowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, niektórzy badacze uważają, że na wapiennym wzniesieniu nad Doliną Prądnika na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego znajdują się pozostałości zamku wzniesionego przez księcia śląskiego Henryka Brodatego w roku 1228. Miał on funkcjonować pod nazwą "Skała" albo "Scala" mniej więcej do przełomu XIII i XIV stulecia.
"Jest jeszcze jeden odosobniony pogląd, który zakłada, że na tym wzniesieniu istniał niewymieniony w źródłach zamek Leszka Czarnego lub Henryka IV Probusa" - czytamy w informacji. Jak zaznaczono, zdaniem dr. Michała Wojenki z Instytutu Archeologii UJ, który kieruje obecnymi pracami wykopaliskowymi, hipoteza ta "pozbawiona jest jakichkolwiek podstaw źródłowych".
Druga z hipotez zakłada, że w tym miejscu ok. 1260 r. mógł znajdować się klasztor klarysek związany z osobą bł. Salomei, na budowę którego przywilej wydał książę Bolesław Wstydliwy w 1257 r.
Na przełomie XIII i XIV, w okresie bardzo burzliwym dla Jury Krakowsko-Częstochowskiej z uwagi na toczącą się rywalizację o tron krakowski, siostry przeniosły się do Krakowa. W sąsiedztwie klasztoru przechodziły wówczas wojska Henryka IV Probusa oraz Władysława Łokietka. W okolicy krążyli ponadto najemnicy gorliwego stronnika Przemyślidów, biskupa krakowskiego Jana Muskaty, określanego w późniejszych relacjach dominikańskich mianem "wilka z pastorałem".
"Prowadząc badania na obecną chwilę staramy się nie opowiadać za żadną z tych hipotez. W świetle dotychczas uzyskanych wyników z całą pewnością najbardziej prawdopodobna jest ta klasztorna" - podkreślił dr Wojenka. Zastrzegł jednak, że "temat wymaga dalszych, zakrojonych na dużą skalę prac wykopaliskowych".
Obecnie na badanym przez krakowskich naukowców terenie Grodziska znajduje się powstały głównie w latach 1677-1691 zespół architektoniczno-rzeźbiarski, zwany potocznie pustelnią błogosławionej Salomei.
Miejsce to już kilkukrotnie było badane przez krakowskich naukowców. W pierwszym sezonie badań pod podłogą tzw. domu kapelana badacze odkryli sklepienia średniowiecznych piwnic, później zaś natrafili na pozostałości murów z wapiennych kamieni łączonych gliną. Jak przypuszcza dr Wojenka, jeden z nich mógł stanowić fundament budynku o konstrukcji drewnianej bądź szachulcowej. Pozostałości innych murów wskazują, że istniał tu długi na kilkanaście metrów i szeroki na 3,5 metra budynek, do którego przylegały kolejne budowle, wszystkie zachowane w poziomie piwnic. Badacze są pewni, że zanim w tym miejscu powstała jakakolwiek zabudowa, teren przyszłej inwestycji budowlanej wyrównano poprzez nawiezienie ogromnych ilości mas ziemi.
"Po zewnętrznej stronie budowli murowanych znajduje się niezwykle interesujący poziom użytkowy. Składa się z on ciemnej ziemi przesyconej bardzo wyraźnie licznymi zabytkami z okresu średniowiecza, na wierzchu zaś zawiera wyraźne ślady spalenizny, co może sugerować pożar"
- podkreślił dr Wojenka.
"Znaleźliśmy tu spore ilości ceramiki naczyniowej, którą ramowo datujemy na połowę XIII do początku XIV wieku, żelazne ostrogi z bodźcem gwiaździstym, zgrzebło do czesania końskiego włosia, różne sprzączki i klamerki, a także około 20 grotów bełtów do kusz i dwie monety - brakteaty guziczkowe - wyjaśnia kierownik badań" - dodał kierujący pracami wykopaliskowymi.
"Krótko mówiąc, wiele wskazuje na to, że obiekt został zniszczony w wyniku najazdu zbrojnego, zapewne około przełomu XIII i XIV stulecia. Jest to zresztą kolejny trop sugerujący klasztorną funkcję miejsca w średniowieczu. W późniejszych, bo spisanych dopiero w wieku XVII aktach procesu beatyfikacyjnego Salomei, wspomniano bowiem o najeździe oraz o mordach i gwałtach, jakich doświadczyć miały klaryski. Kilka z nich miało nawet rzucić się do studni, aby nie zostać pohańbionym" - dodaje dr Wojenka.
W przyszłym roku badacze zamierzają kontynuować prace w Grodzisku. Planują również rozpoznać wał obronny, który jest częściowo wzmocniony kamiennym murem, co jest niezwykle fascynujące z punktu widzenia rozwoju fortyfikacji na naszych ziemiach. Jak podkreślił dr Wojenka, potrzeba wielu lat, by dokładnie rozpoznać to miejsce.