W czwartek późnym wieczorem czasu polskiego Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowo 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Prezydent USA już podkreślił, że na wstępie swojego oświadczenia podkreślił, że to wynik jego relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim.
Dla kontrastu - we wpisie Donalda Trumpa na próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki o współpracy z rządem pod wodzą Donalda Tuska. Dlatego - politycy koalicji rządzącej albo starają się przemilczeć temat, tak jak robi to sam premier, albo publikują masowo wpisy, w których... pomijają prezydenta Nawrockiego, mianując samych siebie "ojcami sukcesu".
Koalicja 13 grudnia chce zbierać laury
Przykładem takiej postawy jest wpis Marcina Kierwińskiego, szefa MSWiA.
"Dodatkowe 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy przyjdzie do Polski. Ogromna praca i równie ogromny sukces wszystkich, ktorym leży na sercu bezpieczeństwo Ojczyzny. Szczególne ukłony za tytaniczną pracę: Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, Cezaremu Tomczykowi, Bogdanowi Klichowi, Sztabowi Generalnemu WP"
- napisał, nie uwzględniając prezydenta Nawrockiego.
Dodatkowe 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy przyjdzie do Polski. Ogromna praca i równie ogromny sukces wszystkich, ktorym leży na sercu bezpieczeństwo Ojczyzny. Szczególne ukłony za tytaniczną pracę: @KosiniakKamysz, @CTomczyk, @BogdanKlich i @SztabGenWP.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) May 22, 2026
Wpis Kierwińskiego roznosi się w przestrzeni publicznej - internauci pytają, dlaczego nie oznaczył w nim polskiego prezydenta oraz o to, co zrobił rząd, aby prezydent USA podjął taką decyzję.
Miejsca na podziękowania dla Prezydenta Nawrockiego zabrakło? Żałośni jesteście.
– napisał Sebastian Kaleta (PiS).
Miejsca na podziękowania dla Prezydenta Nawrockiego zabrakło? Żałośni jesteście.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) May 22, 2026
W podobnym tonie, wpis szefa MSWiA skomentował Dariusz Matecki (PiS), pytając: "A co Klich, Kosiniak i Tomczyk mają z tym wspólnego?".
A co Klich, Kosiniak i Tomczyk mają z tym wspólnego?
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) May 22, 2026
Andrzej Śliwka, poseł PiS zamieścił komentarz o treści: "Marcin, znowu wczoraj świętowałeś, że piszesz bzdury o jakieś tytanicznej pracy Kosiniak-Kamysza, Tomczyka i Klicha. Na litość boską ogarnij się, wczoraj był czwartek, a Ty jesteś szefem MSWiA".
Marcin, znowu wczoraj świętowałeś, że piszesz bzdury o jakieś tytanicznej pracy Kosiniak-Kamysza, Tomczyka i Klicha. Na litość boską ogarnij się, wczoraj był czwartek, a Ty jesteś szefem MSWiA.
— Andrzej Śliwka 🇵🇱 (@SliwkaAndrzej) May 22, 2026
Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika napisał:
"Ale prezydent Trump napisał wprost, że decyzję o wysłaniu dodatkowych żołnierzy do Polski podjął z powodu doskonałej współpracy z prezydentem Nawrockim. Jaka w tym wasza zasługa? W zasadzie to ponieśliście klęskę, bo jak widać antyamerykańskie wypowiedzi Donalda Tuska nie popsuły sojuszu polsko-amerykańskiego. Ale to też zasługa prezydenta Nawrockiego".
Ale prezydent Trump napisał wprost, że decyzję o wysłaniu dodatkowych żołnierzy do Polski podjął z powodu doskonałej współpracy z prezydentem @NawrockiKn Jaka w tym wasza zasługa? W zasadzie to ponieśliście klęskę, bo jak widać antyamerykańskie wypowiedzi @donaldtusk nie popsuły… https://t.co/Ym0tc6OJ5R
— Jarek Olechowski (@OlechowskiJarek) May 22, 2026
Podobnie, również bez wzmianki o polskim prezydenckie, decyzję Donalda Trumpa skomentował Bogdan Klich.
"Prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że “Stany Zjednoczone wyślą dodatkowe 5000 żołnierzy do Polski”. To b. dobra wiadomość dla naszego kraju i strategicznego partnerstwa amerykańsko-polskiego"
– brzmi treść jego wpisu.
Prezydent #USA Donald Trump zadeklarował, że “Stany Zjednoczone wyślą dodatkowe 5000 żołnierzy do Polski”. To b. dobra wiadomość dla naszego kraju i strategicznego partnerstwa 🇵🇱 z 🇺🇸
— Bogdan Klich (@BogdanKlich) May 21, 2026
"Nie mam po co gratulować"
Co więcej, na antenie Radia Zet gościł dziś rano Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych w rządzie Donalda Tuska.
"Dodatkowe 5000 żołnierzy. No nie możecie powiedzieć, że prezydent Nawrocki nie miał w tym udziału..." - zwrócił się do ministra dziennikarz.
Ale myślę, że mówimy o kwestii bezpieczeństwa Polski, mówimy o sprawach fundamentalnych. Ja zawsze powtarzam, że w takich kwestiach nie ma podziałów politycznych i mamy jedno bezpieczeństwo, jedną niepodległość, jeden interes żywotny narodowy.
– stwierdził szef MAP.
Zapytany o to, czy gratulował prezydentowi Nawrockiemu, Balczun odparł: "nie mam po co".
"Wystarczy, że pan prezydent Trump pogratulował. Ja wiem, jakie były zabiegi podejmowane ze strony rządowej na wszystkich możliwych szczeblach, bardzo intensywne i wizyty w Waszyngtonie, i aktywność pana premiera Kosiniaka-Kamysza, i premier Tusk. Mieliśmy dyskusję również na rządzie w tej kwestii. Cieszmy się z tego, że taka deklaracja jest, bo ona ewidentnie jest sygnałem również dla Rosji, która wiadomo, jakie ma zamiary, że Polska jest bezpieczna i jest w strefie ochrony"
– brnął.
Balczunowi nie przejdzie przez gardełko podziękowanie dla prezydenta:
— Filip Zator (@zaypod138) May 22, 2026
„nie mam co po…. wystarczy, że pan prezydent Trump pogratulował”
Tak, teraz to nagle wspólny sukces, szczególnie Tuska xD trochę buc co? pic.twitter.com/rHz0gxc5dH