Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Trela krytykował postulat darmowych obiadów dla dzieci i grzmiał o danych. Sprawdzili tylko dwie szkoły

Poseł Tomasz Trela z Nowej Lewicy przekonywał, że bezpłatne obiady dla dzieci w szkołach nie są potrzebne, ponieważ nie ma nimi zainteresowania. Powoływał się na dane z czasów, kiedy był wiceprezydentem Łodzi. Okazało się, że wtedy w ramach „pilotażu” sprawdzono tylko dwie szkoły podstawowe, a dokładnych liczb nie przedstawiono.

Niedawno w Polsat News poseł Tomasz Trela z Nowej Lewicy został zapytany, dlaczego nie zrealizowano obietnicy darmowych obiadów z kampanii 2023 roku. - Ja jako wiceprezydent miasta Łodzi, kiedy jeszcze pełniłem funkcję w samorządzie, wprowadzałem taki program pilotażowy w Łodzi. Badaliśmy jak to działa i muszę pana zmartwić, nie wszyscy byli entuzjastycznie do tego nastawieni – powiedział Trela. Dodał, że „dzieci po prostu z tych obiadów nie korzystały”. - Można to sprawdzić, są na to dane. Tak było przynajmniej w Łodzi. Co nie znaczy, że ten postulat nie jest do zrealizowania - zapewnił Trela.

Nie, bo 500 plus

Sprawa została szczegółowo opisana w „Gazecie Polskiej”. W 2018 r. Trela jako wiceprezydent sam zapowiedział pilotaż bezpłatnych obiadów dla uczniów podstawówek. Ale potem zmienił zdanie i zwrócił uwagę, że szkoły nie są przygotowane technicznie. Poinformował, że pilotażu nie będzie. Niedługo później miasto zmieniło zdanie i poinformowano, że pilotaż jednak zostanie przeprowadzony. Sam Trela miał jednak obawy o finansowanie. Następnie o samym pilotażu zrobiło się cicho. Urząd Miasta Łodzi poinformował „GP”, że pilotażowy program bezpłatnych obiadów dla każdego ucznia był prowadzony w dwóch szkołach podstawowych od września do grudnia 2019 r., czyli cztery miesiące.  

Szkoły zostały wybrane na podstawie ankiet rozesłanych do wszystkich podstawówek prowadzonych przez samorząd, chodziło o placówki, które zgodzą się i mają techniczne możliwości, aby przygotować posiłek dla każdego ucznia. Konkretnych liczb nie podano. Poinformowano jedynie, że „zainteresowanie rodziców było mniej niż przeciętne, przygotowywane posiłki się marnowały”. Dodano, że dyrektorzy szkół organizujących pilotaż uważali, że uczniom rzeczywiście potrzebującym wsparcia bezpłatne obiady opłaca MOPS, a pozostali rodzice „mając wsparcie z programu 500+ mogą wyasygnować 4,50 zł na obiad”.

To jednak ceny, które były spotykane kilka lat temu. Sytuacja wygląda też różnie w zależności od regionu, wielkości miejscowości oraz tego, czy posiłki przygotowuje szkolna kuchnia czy catering. Bywa, że koszt to 5 złotych, ale w niektórych miastach nawet 25 złotych za posiłek.

"Minęło kilka lat"

Sprawą zainteresował się łódzki radny PiS Sebastian Bulak, który wystosował w tej sprawie interpelację do władz miasta. W odpowiedzi napisano, że w związku z tym, iż minęło już kilka lat „Miasto nie dysponuje obecnie szczegółową dokumentacją, analizami ani danymi liczbowymi dotyczącymi przebiegu przedsięwzięcia”. Zwrócono się natomiast do dwóch szkół uczestniczących w pilotażu z prośbą o odtworzenie doświadczeń i najważniejszych wniosków. Poniższe informacje opierają się zatem na rozmowach przeprowadzonych z przedstawicielami tych placówek. 

Jednym z najczęściej wskazywanych przez szkoły problemów było zjawisko marnowania żywności. Z relacji placówek wynika, że część uczniów nie była zainteresowana szkolnymi obiadami i nie korzystała z przygotowanych wcześniej posiłków mimo ich dostępności. Zdarzało się również, że decyzja o skorzystaniu z obiadu była uzależniona od konkretnego jadłospisu, co prowadziło do strat żywności. Biorąc pod uwagę doświadczenia szkół uczestniczących w pilotażu, Miasto podtrzymuje stanowisko wypracowane po jego zakończeniu w 2019 roku.  

– czytamy.

Dodano, że obecnie Łódź inwestuje w rozwój szkolnej infrastruktury żywieniowej. Oznacza to, że Łódź, którą współrządził obecny poseł Trela, oparła swoje wnioski tylko na sprawdzeniu dwóch szkół podstawowych.

Przypomnijmy, że w programie Lewicy, do której należy Tomasz Trela, w 2023 r. zapisano jednoznacznie, że każdy uczeń podstawówki dostanie bezpłatny, ciepły i pełnowartościowy obiad. Bezpłatne posiłki zapowiadały przed wyborami także Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050.

W Sejmie utknął projekt partii Razem, znoszący odpłatność za jeden gorący posiłek w podstawówkach. Został on złożony już jesienią 2025 r.

Minister edukacji Barbara Nowacka zablokowała poselski projekt ustawy stworzony przez partię Razem, zgodnie z którym każdy uczeń szkoły podstawowej miałby prawo do jednego gorącego posiłku dziennie za darmo, niezależnie od dochodu rodziny. Resort zapowiadał własne rozwiązania. Jak jednak przekazało MEN portalowi niezalezna.pl – „na dziś nie ma decyzji o wprowadzeniu takiego rozwiązania w całym kraju”.

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska, Polsat News, Facebook

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska