Dwa dni temu prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano między innymi na ryzyko naruszenia suwerenności państwa polskiego oraz przekazania części kompetencji dotyczących bezpieczeństwa instytucjom Unii Europejskiej. Mechanizm ten zakładał, że Polska miałaby pożyczyć około 44 miliardów euro.
Dziś z kolei dyrektor programowy TV Republika Jarosław Olechowski ujawnił, że rząd Donalda Tuska w latach 2024–2025 nie wydał łącznie 33 miliardów złotych, które były w budżecie przeznaczone na polskie siły zbrojne - w 2024 roku nie wydano 21,4 mld zł, natomiast w 2025 roku kwota ta wyniosła 11,6 mld zł.
Do tych właśnie danych postanowił odnieść się Tomasz Sakiewicz, proponując z przymrużeniem oka "alternatywne" rozwiązanie problemu finansowania zbrojeń. We wpisie zamieszczonym na portalu X czytamy:
Mam genialny pomysł na SAFE bez żadnych dodatkowych wydatków, warunków politycznych a może nawet procentów: W 2024 r. nie wydaliśmy z Funduszu Obrony i budżetu około 20 miliardów na zbrojenia. W 2025 r przynajmniej 11 miliardów. To przynajmniej 15 miliardów rocznie choć pewnie…
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) March 14, 2026
Warto przypomnieć, że kwota niewydana przez obecny rząd mogłaby znacząco wpłynąć na realne zdolności bojowe polskiej armii. Według wyliczeń przytoczonych przez Olechowskiego, za pozostawione w budżecie pieniądze Polska mogłaby zakupić dwie kolejne eskadry myśliwców F-35 (32 samoloty), co uczyniłoby polskie siły lotnicze najpotężniejszymi w całej Unii Europejskiej.