"W miniony wtorek mężczyzna biegał po wsi i krzyczał do mieszkańców, że spali ich domy i dobytek. Agresor jest wszystkim znany. Tydzień wcześniej wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę za podpalenia. Jego groźby wzbudziły więc uzasadniony lęk, że mogą zostać spełnione"
– powiedziała Barska.
W piątek na wniosek prokuratora sąd wydał decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu pod zarzutem kierowania pod adresem mieszkańców wsi gróźb karalnych. To przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia.
Podczas zatrzymania 28-latek był nietrzeźwy i agresywny wobec policjantów.