Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nieudana próba obalenia rektora AWS. Oto, kto stoi za działaniami Cudaka

Za nieudolnymi działaniami dr. hab. Sławomira Cudaka stoi Piotr Raczkowski, jeden z dyrektorów w Ministerstwie Sprawiedliwości - przekazał w Republice Rektor-Komendant Akademii Wymiaru Sprawiedliwości Michał Sopiński. W kilku zdaniach scharakteryzował postać Raczkowskiego.

W czwartek do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości wszedł dr hab. Sławomir Cudak i zaczął podawać się za nowego rektora uczelni. Przekazał, że ma "podpisaną prawomocnie decyzję o tym, że pełni obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, podpisaną przez ministra [Waldemara] Żurka wczoraj o godz. 10".

Komentując zdarzenia w uczelni, rektor Michał Sopiński przekazał, kto faktycznie stoi za działaniami Cudaka.

- Do mojego gabinetu bezprawnie próbuje wejść Cudak, który jest sterowany przez Piotra Raczkowskiego z Ministerstwa Sprawiedliwości

- wskazał.

Dokonał szybkiej charakterystyki na antenie Telewizji Republika. - W latach 80 był piekarzem i członkiem PZPR. W wyniku dziwnego splotu okoliczności nagle trafił do sądów wojskowych gdzie zrobił oszałamiającą karierę i został pułkownikiem - mówił dr Sopiński.

Przypomniał, że „za zarzuty został w 2008 przez ministra Ćwiąkalskiego wyrzucony z zawodu, ale jest jednocześnie kumplem Żurka, który był wiceprzewodniczącym KRS, gdy sam w nim był”.

Co więcej, żona sędziego Raczkowskiego - sędzia Joanna Raczkowska - jest nielegalnie powołanym w miejsce sędziego Piotra Schaba rzecznikiem dyscyplinarnym sądów powszechnych.

- A pan Cudak nie jest profesorem prawa, tylko pedagogiem, który ma "słowacką habilitację”

- dorzucił na koniec Sopiński.

Kwestię słowackiego dyplomu rozwinął na X poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński. "Nie wszyscy to pewnie pamiętają, ale jeszcze 10 lat temu Ružomberok pełnił mniej-więcej taką rolę jak ostatnio Collegium Humanum. Szybkie doktoraty, jeszcze szybsze habilitacje... Skończyło się to wielkim skandalem, śledztwem słowackiej prokuratury" - przypomniał.

S. Raczkowski to dyrektor Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości. Głośno było o nim pod koniec czerwca br. za sprawą ustaleń red. Grzegorza Brońskiego.

"Ministerstwo Sprawiedliwości, a konkretnie Piotr Raczkowski, dyrektor jednego z departamentów, rozesłał po całej Polsce wytyczne jak mają postępować sędziowie, a nawet przygotowany został "gotowiec" pisma procesowego. Prawnicy są zdumieni, bo to wprost ingerencja w niezależność sądów i niezawisłości sędziowską. Praprzyczyną zamieszania było orzeczenie niemieckiego sądu, który odmówił przekazania Polsce osoby ściganej Europejskim Nakazem Aresztowania - z powodu wątpliwości co do warunków w polskich więzieniach i ryzyka „nieludzkiego traktowania" - pisał wówczas na niezalezna.pl.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska