Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Telewizja Republika wygrywa w sądzie z prokuraturą! Chodzi o niewpuszczanie dziennikarzy na konferencje

Telewizja Republika wygrała w sądzie z prokuraturą - poinformowano na antenie stacji. Chodzi o śledztwo w sprawie niewpuszczania dziennikarzy na konferencje prasowe premiera Donalda Tuska i Ministerstwa Kultury. Zgodnie z decyzją sądu, śledztwo będzie się toczyło.

Bezprawne działania rządu

To dalszy ciąg sprawy, która ciągnie się już kilka miesięcy. Przypomnijmy, że w czerwcu Republika również wygrała w sądzie. Prokuratura wówczas jeszcze pod wodzą Adama Bodnara odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie niewpuszczania dziennikarzy Republiki na rządowe konferencje, lecz sąd nakazał prokuratorowi prowadzenie sprawy. "Polityk, który stosuje takie metody, nie ma miejsca w świecie demokratycznym. Musi zejść ze sceny demokratycznej, stanąć przed sądem i za to odpowiedzieć" - mówił wtedy o premierze Tusku prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Sprawa dotyczyła niewydania dziennikarzom Republiki akredytacji na udział w posiedzeniu Rady Ministrów oraz konferencji prasowej Prezesa Rady Ministrów. Podobne "standardy" stosowało Ministerstwo Kultury.

Strona rządowa odwołała się od wyroku, ale dziś sąd nakazał w dalszym ciągu prowadzić śledztwo w sprawie przeciwko Ministerstwu Kultury i kancelarii premiera Donalda Tuska.

Kolejna wygrana ludzi Republiki

To nie pierwszy sądowy sukces Republiki w ostatnim czasie. Pod koniec listopada Tomasz Sakiewicz został uniewinniony w procesie wytoczonym mu przez byłego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Chodziło o nazwanie Grodzkiego (Koalicja Obywatelska) "zwykłym łapówkarzem". Po sześciu latach śledztwa, sąd uznał, że Sakiewicz miał prawo tak powiedzieć

Kilka dni później sprawę przeciwko prorządowej neo-TVP wygrała dziennikarka Republiki, Monika Borkowska. Po zmianie władzy w Polsce i nielegalnym przejęciu TVP przez ludzi Donalda Tuska, Borkowska musiała odejść z pracy. Sąd uznał jej argumenty i nakazał wypłacenie należnego wynagrodzenia, od czego się wymigiwano. Nie była jedyną osobą, którą wówczas wyrzucono z Woronicza - teraz ma nadzieję, że inni dziennikarze również powalczą o należne wynagrodzenia. Co ciekawe, przeczuwając porażkę, na ostatnią rozprawę TVP nie wysłała nawet swojego przedstawiciela.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane