Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Strajk pracowników prokuratury. Domagają się podwyżek

Kilkudziesięciu pracowników protestowało dziś w południe przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Krakowie, domagając się podwyżek. - To dość rozpaczliwe zademonstrowanie społeczeństwu sytuacji - podkreślił Tomasz Korniak ze Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.

Autor:

"Pracuję za 2100 zł brutto", "Kraj podobno w rozkwicie, a nam nie starcza na życie", "Wysokie kwalifikacje, głodowe racje" - z takimi hasłami, przy dźwiękach syreny, przed siedzibę krakowskiej prokuratury wyszli pracownicy tej instytucji.

Jak powiedział dziennikarzom przewodniczący Rady Okręgowej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury w Krakowie Tomasz Korniak, na ulice wyszli nie tylko pracownicy Prokuratury Okręgowej, ale także dwóch prokuratur regionalnych.

Podobne protesty, wyjścia, mają miejsce w innych budynkach, rozsianych po całym Krakowie. Myślę, że skala protestu obejmuje kilkaset osób - ok. 300-400 w południe znalazło się poza budynkami krakowskich prokuratur

 - ocenił.

Dodał, że to, o co apelują pracownicy - popierani przez Związek - to "pomoc doraźna".

Wstępne wyliczenie kwotowe oscyluje wokół tysiąca złotych brutto. To jest początkowa kwota, która pomoże zasypać dół płacowy, zatrzymać pracowników w prokuraturze, pomoże w jakimkolwiek stopniu w funkcjonowaniu chyba dość ważnej w kraju instytucji

 - dodał i podkreślił, że dzisiejsza pikieta to "dość rozpaczliwe, dramatyczne zademonstrowanie ogółowi społeczeństwa tego, co się tutaj dzieje".

Przed prokuraturę wyszło kilkadziesiąt osób, wiele z nich to wieloletni pracownicy tej instytucji. Pracownica powiedziała dziennikarzom, że z 35-letnim stażem pracy, wróciła ona z emerytury z powodu braków kadrowych.

Wróciłam po dwuletniej emeryturze, pracuję półtora roku i zarabiam najniższą pensję krajową, tak jak większość. To jest 1490 zł na rękę. Mówią, że to służba Polsce, ale za takie pieniądze to lekka przesada. A praca jest bardzo odpowiedzialna i bardzo ciężka

- dodała.

Pytana o to, czy jeśli prośby pracowników nie zostaną spełnione, planują oni przejścia na zwolnienia lekarskie, odpowiedziała:

Raczej tak. To jest w tej chwili jedyny sposób, żeby coś uzyskać 

- podkreśliła i dodała, że takie posunięcie spowoduje paraliż pracy prokuratury.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska